WIADOMOŚCI

Stop drożyźnie! Związowcy chcą drugiej podwyżki płacy minimalnej

Autor: KDS Dodano: 09-05-2022 14:14
OPZZ domaga się m.in. kolejnej podwyżki płacy minimalnej w 2022 roku oraz kolejnej waloryzacji rent i emerytur (Fot. Shutterstock)

Musimy działać! Ludziom zaczyna brakować pieniędzy na podstawowe potrzeby. Ceny produktów spożywczych, energii, paliwa poszły drastycznie w górę. Wysokość rat kredytów przeraża - alarmują związkowcy z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych i piszą do premiera petycję w sprawie szalejącej drożyzny.

  • Na początku roku inflacja wynosiła już 9,2 proc. W marcu osiągnęła 11 proc., a w kwietniu 12,3 proc. Szacunki mówią, że to nie koniec wzrostów, latem możemy spodziewać się nawet 14-procentowej inflacji.
  • OPZZ stwierdziło, że trzeba powiedzieć dość szalejącej inflacji i związanych z nią wzrostom cen. Wystosowało w tej sprawie apel do premiera Mateusza Morawieckiego. Zbiórka podpisów trwa.
  • Domaga się w niej m.in. drugiej podwyżki płacy minimalnej w 2022 roku i likwidacji stawki WIBOR. 

- Musimy działać! Ludziom zaczyna brakować pieniędzy na podstawowe potrzeby.
Ceny produktów spożywczych, energii, paliwa poszły drastycznie w górę. Wysokość rat
kredytów przeraża. Rodziny stają przed dramatycznym wyborem: zapłacić ratę kredytu
czy mieć na zakupy na cały miesiąc? Tak nie może być! Rząd w końcu musi zadbać o
pracowników i zacząć skutecznie walczyć z inflacją - podkreślają związkowcy.

Grafika: OPZZ

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Ich zdaniem reakcja premiera jest konieczna, bowiem - jak podkreślają - dotychczasowe działania rządu i Narodowego Banku Polskiego w kontekście walki z inflacją to pasmo porażek.

- Pod naciskiem opinii publicznej Rada Ministrów przyjęła tzw. tarcze antyinflacyjne, które jedynie w niewielkim stopniu poprawiły sytuację finansową pracowników. Na dodatek Narodowy Bank Polski zamiast od razu przeciwdziałać drożyźnie, przekonywał, że wysoka inflacja jest chwilowa i nie uszczupli wynagrodzeń  pracowników. Dziś widać jak rząd i NBP się mylili - wskazują związkowcy.

Po kieszeni dostają zwykli ludzie

Jak podkreślają, ta pomyłka kosztuje najwięcej zwykłych Polaków, którzy płacą coraz wyższe raty kredytów czy mierzą się z rosnącymi cenami w sklepach. W wyniku wybuchu wojny w Ukrainie w górę poszybowały ceny gazu, paliwa czy energii. Zaś walka z inflacją za pomocą podnoszenia stóp procentowych - zdaniem związków - uderza w niczemu niewinnych kredytobiorców. OPZZ podkreśla, że za wzrost rat odpowiada wciąż rosnąca stawka WIBOR, który ich zdaniem jest ustalany nietransparentnie.

Czytaj więcej: Mamy już ponad 2 miliony ludzi na płacy minimalnej

- Budżet państwa na 2022 r. został oparty o nierealistyczny wskaźnik inflacji w wysokości 3,3 proc. Skutkiem tego było niedoszacowanie podwyżki płacy minimalnej (do 3010 zł) i płac w sferze budżetowej (o 4,4 proc.) oraz rent i emerytur. OPZZ od początku prac nad budżetem wskazywało, że rząd myli się w swoich szacunkach. Proponowało podwyżkę płacy minimalnej o 10,71 proc. Gdyby rząd założył, jak proponowało OPZZ, inflację wyższą niż 5 proc., płaca minimalna wzrosłaby w 2022 r. dwukrotnie: od 1 stycznia i 1 lipca br. OPZZ nadal uważa, że nowelizacja budżetu państwa na 2022 r. jest konieczna - wskazują autorzy petycji.

Lista rzeczy do zmiany

Apelują w niej do premiera Mateusza Morawieckiego, by po raz drugi (1 lipca) w tym roku podniesiona została płaca minimalna. Chcą też drugiej w bieżącym roku waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych. Domagają się nowelizacji budżetu państwa na rok 2022 i zagwarantowania w nim dodatkowych środków na wzrost płac w sferze budżetowej. Apelują o likwidację stawki WIBOR oraz podjęcia innych działań ograniczających inflację.

O problemie rekordowej inflacji i konieczności podwójnego podniesienia płacy minimalnej w 2022 roku na lamach PulsHR pisaliśmy już pod koniec ubiegłego roku - materiał przeczytasz TUTAJ