PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu

Na kolei zawsze znajdzie się kozły ofiarne. To ośmiela do chodzenia na skróty

- Obserwując to, co dzieje się w przewozach kolejowych w Polsce, widzimy, jak czasami wybiera się drogę na skróty, kosztem bezpieczeństwa - mówi Leszek Miętek, prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce, wybrany niedawno na kolejną kadencję. Rozmawiamy z nim także o wsparciu prawnym dla maszynistów, o negocjacjach podwyżek w spółkach kolejowych i o tym, czy rozczłonkowanie polskiej kolei było potrzebne.

Na kolei zawsze znajdzie się kozły ofiarne. To ośmiela do chodzenia na skróty
Generalnie, poziom bezpieczeństwa na polskiej kolei jest wysoki. Nie można jednak odpuszczać tematu i pozwalać osobom ośmielonym brakiem odpowiedzialności za swoje decyzje na zbyt wiele, bo to prędzej czy później się źle skończy - mówi Leszek Miętek (fot. Shutterstock.com / Zdjęcie ilustracyjne)
REKLAMA
  • - W Polsce środowisko zarządzające spółkami kolejowymi i sprawujące nadzór nad nimi wzajemnie się chroni. Mamy przewoźników, u których maszynista śpi w tylnej kabinie i udaje, że odpoczywa, a jego kolega prowadzi lokomotywę i jadą tak przez całą Polskę - mówi Leszek Miętek, prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.
  • - Od kilkunastu lat walczmy o ustawę o czasie pracy maszynisty. Wygląda na to, że państwo polskie jej nie chce i woli udawać, że wszystko jest w porządku. A nie jest! - ocenia.
  • - Negocjujemy wzrost wynagrodzeń. Zawarte w tym roku porozumienie w Polregio mówi o podwyżce wynagrodzeń od 1 stycznia. Mam nadzieję, że zostanie dotrzymane. Jeśli chodzi o PKP Cargo, podwyżki mamy częściowo wypłacone i negocjacje odłożone do listopada. Sukcesem zakończył się dialog dotyczący podwyżek w Intercity - wylicza.

Rząd chce zmienić przepisy tak, aby pociągi jadące z prędkością 140 i 160 km/godz. na trasach bez ETCS (Europejski System Sterowania Pociągiem) mogły być obsługiwane przez pojedynczego maszynistę. Dziś jest to możliwe tylko do prędkości 130 km/godz. Chodzi o to, żeby ta sama grupa pracowników mogła obsłużyć większą liczbę pociągów. Ekonomicznie uzasadnione, ale czy bezpieczne?

Leszek Miętek, prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce: Strona rządowa argumentuje, że pociągi mogą być prowadzane z prędkością nawet 160 km/godz. przez pojedynczego maszynistę, ponieważ coraz więcej linii jest zmodernizowanych, a tabor jest coraz nowocześniejszy. Możemy się wsłuchiwać w te argumenty. Obawiamy się jednak, że jeśli rozporządzenie wejdzie w życie, niektórzy przewoźnicy - niekończenie ci, którzy dziś jeżdżą po polskich torach w ruchu pasażerskim, a więc Intercity, ale nowi, którzy dopiero wjadą do Polski na mocy IV pakietu kolejowego - uznają, że można w pojedynkę prowadzić pociąg z prędkością 160 km/godz. np. z Krakowa do Gdyni. Organizm ludzki ma swoją wydolność, ograniczony czas skupienia się, percepcji.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (1)

Do artykułu: Na kolei zawsze znajdzie się kozły ofiarne. To ośmiela do chodzenia na skróty

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Iwona Jolka 2022-11-26 13:10:10

    Pojedyncza obsada przy dużych prędkościach --- czy ta oszczędność to nie skrajną głupota ????

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA