McDonald's. Pracownicy protestowali w Wielkiej Brytanii przed parlamentem

W Londynie 200 osób wyrażało niezadowolenie z warunków pracy, jakie w Wielkiej Brytanii oferuje gigant restauracyjny McDonald's. Pracownicy walczą o lepsze warunki zatrudnienia.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

McDonald's. Pracownicy protestowali w Wielkiej Brytanii przed parlamentem

• Pracującym nie podoba się zatrudnienie na tzw. kontraktach zerogodzinowych, które nie określają, ile należy pracować.

• Postulaty protestujących są jasne: 10 funtów za godzinę i dokładne przestrzeganie grafiku godzin pracy.

• W temacie wypowiedział się m.in. brytyjski minister pracy a całemu protestowi towarzyszyła także obecność brytyjskich polityków.

 

Jak zapowiadaliśmy w sierpniu, doszło do strajku pracowników sieci szybkich restauracji McDonald's w Wielkiej Brytanii. Jednym z ważniejszych elementów protestu, który przetacza się przez Anglię, była pikieta przed londyńskim parlamentem. Miała miejsce w poniedziałek (4 września).

Liczba zebranych przed Izbą Gmin w Londynie wyniosła około 200 osób. Jednak protestujących w Wielkiej Brytanii jest znacznie więcej a, jak przekonują związki wspomagające akcję, dotkniętych sytuacją podobną do tej w restauracjach jest jeszcze więcej.

- Pracujący podnoszą przede wszystkim zastrzeżenia wobec tzw. "umów zerogodzinowych" (ang. zero-hour contracts) - pisał w relacji ze strajku "The Guardian". - Nie podoba im się także, że polityka kadrowa w restauracyjnym gigancie zniechęca do powoływania związków.

Brytyjskie media obiegła też ocena jednego z protestujących przed parlamentem. - Protestujący mieli odwagę, by postawić się i powiedzieć "Mamy dość! Trzeba negocjować!" - cytował już przytoczony "The Guardian".

Brytyjski związek zawodowy piekarzy i przemysłu gastronomicznego (ang. The Bakers, Food and Allied Workers Union, BFAWU) zapewnił o swoim wsparciu dla protestujących. Powiedziano nawet, że odwaga, z jaką wystąpili pracownicy McDonald's, to "heroiczna postawa dla całego pokolenia" pracujących w obsłudze restauracyjnej.

Ten protest to pierwsza taka akcja, od kiedy restauracyjny gigant jest w Wielkiej Brytanii, od 1974 r.

Pracownicy wypracowali swoje postulaty. Chcą od amerykańskiego przedsiębiorstwa gastronomicznego zapewnienia płacy na poziomie 10 funtów za godzinę i, co może jest dla nich nawet ważniejsze, bezwzględnego przestrzegania godzin pracy.

John Spellar, który piastuje pozycję brytyjskiego ministra pracy, stwierdził w poniedziałek, że temat, jaki podnoszą pracownicy restauracji jest mu znany. - To nie jest jednorazowy problem - zaznaczył. - To kwestia szacunku dla pracujących i unikania korzystania z pozycji silniejszego - wstrzymywał się jednak od jednoznacznego stawania po jednej lub drugiej stronie pracowniczego sporu.

Oprócz samych protestujących przed parlamentem pojawili się także deputowani do brytyjskiej Izby Gmin.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.