PARTNER PORTALU partner portalu

Zwolnieni z Google idą do sądu

3 grudnia byli pracownicy Google poinformowali o pozwaniu firmy. Twierdzą, że zwolniono ich bezpodstawnie. Napięcie między pracującymi w Google a zarządem ma rosnąć od roku.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Zwolnieni z Google idą do sądu

Sprawa zaczęła się w ostatnim tygodniu listopada, kiedy media w USA obiegła informacja o zwolnieniu przez Google czterech pracowników. Zaczęło się od Rebeki Rivers, która zbierała w firmie podpisy pod wnioskiem ws. złego traktowania migrantów w firmie. Do Rivers krótko potem dołączyły trzy kolejne osoby. W obronie zwolnionej manifestowano kilka dni później w San Francisco pod lokalnym oddziałem firmy. Protest liczył około 200 osób.

W grudniu zwolnieni poszli do sądu w swojej sprawie. Jak przekonuje portal vox.com, inżynierowie twierdzą, że zostali zwolnieni bezpodstawnie. Sprawę wnieśli nie tylko do sądu stanowego, ale i do odpowiednika polskiej Inspekcji Pracy (ang. US National Labor Relations Board, NLRB).

W ocenie zwolnionych pozbawiono ich pracy, bo organizowali w oddziale sprzeciw wobec praktyki firmy. Chodzi o współpracę z rządem, która dla części pracowników Google jest nieetyczna. "Google chce dać jasny sygnał, że kara czeka na tych pracowników, którzy podejmują się organizacji protestu lub rozmawiają ze związkami" można było przeczytać w oświadczeniu pracowników. Jeśli NLRB zbada sprawę i uzna, że doszło do naruszenia prawa, Google będzie zmuszone przyjąć zwolnione osoby do pracy.

Czytaj też: Jaki będzie inżynier przyszłości? Kompetencje technologiczne to za mało

Google ustosunkowało się do pozwu, stwierdzając, że pracowników zwolniono, bo swoimi działaniami naruszali komfort pracy innych. Łamali też zasady bezpieczeństwa. Pozywający naturalnie nie zgadzają się z taką argumentacją.

Przyglądając się sprawie brytyjski Guardian zwraca uwagę, że w firmie rośnie napięcie między pracownikami a pracodawcą. Punktem wyjścia do sporów były sprawa molestowania seksualnego i odpowiedzi Google na tę aferę sprzed roku. W październiku 2018 r. oskarżony o molestowanie Andy Rubin odszedł z firmy z potężną odprawą - 90 mln dolarów. Drugim elementem generującym niezadowolenie pracowników jest złe traktowanie podwykonawców. Szacuje się, że około 120 tysięcy osób pracuje dla marki jako podwykonawcy, często na nieetatowych formach zatrudnienia.

Atmosfery dookoła firmy nie poprawiła informacja, że Google wynajęło niedawno firmę IRI Consultants, którą media opisują jako znaną z działań antyzwiązkowych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.