Tylko w Stanach Zjednoczonych nowe pokolenie Z stanowi prawie jedną czwartą całej populacji. Osoby urodzone między 1995 a 2012 rokiem mają zupełnie inne potrzeby i oczekiwania niż ich poprzednicy – milenialsi. Zetki posiadają także odmienne podejście do pracy. Uważają, że ta ma być środkiem umożliwiającym wygodne życie, a nie celem samym w sobie. Istotny jest dla nich work-life-balance, a także budowanie relacji ze współpracownikami.

Pokolenie Z to niezależne, przedsiębiorcze pokolenie, ale jest inne od milenialsów, których ścieżki rozwoju kariery wydawały się być skierowane do startupów i firm we wczesnej fazie rozwoju. Młodzi – co może być zaskakujące – oczekują stabilnego zatrudnienia u pewnego pracodawcy. Cyfrowi tubylcy z pokolenia Z są zainteresowani pracą w branży technologicznej – 58 proc. osób wybiera taką drogę. Co jeszcze jest dla nich istotne? Aby firma wspierała edukację (41 proc.), a także oferowała opiekę zdrowotną – 37 proc.
Zobacz: Nowy trend w pracy tylko dla wybranych. Szefowie patrzą na niego krzywo
To także pokolenie, które zmaga się z zupełnie innymi uciążliwościami na starcie dorosłego życia niż poprzednicy. Pokolenie Z boryka się z wieloma problemami. Wzrost kosztów edukacji, a także koszty najmu mieszkań wskazują, że jest to najbardziej wykształcone, a jednocześnie zadłużone pokolenie. Ponadto młodzi ludzie doświadczają drastycznych wzrostów cen usług, produktów, a także galopującej inflacji czy trudnej sytuacji geopolitycznej związanej z agresją Rosji na Ukrainę.
- Wszystkie te czynniki sprawiają, że młodzi ludzie mają zupełnie inne podejście do otaczającego świata niż osoby urodzone w latach osiemdziesiątych i wcześniej. Na własne oczy widzieli szereg zmian politycznych i gospodarczych. Dla nich ogromną rolę odgrywa równowaga między życiem prywatnym a obowiązkami zawodowymi. W związku z tym pracodawcy wymyślają nowe sposoby nie tylko na zrekrutowanie pracownika, ale także na zatrzymanie go w firmie - wyjaśnia Anna Goławska z agencji PR Commplace.
Przeczytaj: Młodzi zarobią mniej niż ich rodzice. Czas porzucić nadzieje?


KOMENTARZE (0)