PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

Zarządzanie pokoleniami w firmie to wyrzucanie pieniędzy w błoto

Mam dosyć artykułów, filmów, prezentacji na konferencjach i wszystkiego innego na temat pokolenia Y. Mam wrażenie, że żyjemy w jakimś matrixie, w którym przekazuje się nam jeden prosty komunikat: „Pokolenie Y przyjdzie (o ile już nie przyszło) do naszych firm i nas zje! Przygotujmy zatem siebie i nasze firmy!” Pytanie – czy rzeczywiście jest się czym fascynować? I dlaczego temat pokolenia Y rozgrzewa serwery Google napędzając ruch w sieci - pyta Karol Wolski, psycholog biznesu.

Zarządzanie pokoleniami w firmie to wyrzucanie pieniędzy w błoto
Różnice między pokoleniami na pewno występują, ale czy są istotne z biznesowego punktu widzenia? (fot. fotolia)
REKLAMA

Medialne zainteresowanie tematem pokolenia Y świetnie widać w wynikach Google Trends - narzędzia pozwalającego na analizę statystyk wyszukiwania słów kluczowych w Google.

Kiedy uruchomimy Google Trends, używając słowa kluczowego "pokolenie Y" zobaczymy częstotliwość jego wyszukiwania w czasie. Cała zabawa zaczyna się jednak, kiedy dodamy dodatkowe słowa do porównania. Ja dodałem "motywowanie pracowników" i "rekrutacja pracowników", spodziewając się zgoła odmiennych rezultatów niż te, które zobaczyłem.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Zakładałem, że tak ważkie tematy jak motywowanie czy rekrutacja będą częściej wyszukiwane aniżeli „pokolenie Y”. Tymczasem okazało się, że słowo kluczowe „pokolenie Y” wyszukiwane jest ponad dwa razy częściej niż "rekrutacja pracowników (dane za ostatni rok).

Wyszukiwanie wygląda również ciekawie jeśli przyjrzymy mu się w czasie. "Pokolenie Y" dominuje przez sporą część okresu ostatnich 12 miesięcy.

Co takiego istotnego naszym zdaniem jest w pokoleniu Y? Dlaczego wciąż branża i internet rozmawia o tym jak zarządzać młodymi pracownikami? Zupełnie jakby byli jakąś grupą "specjalnej troski". Pociesza mnie tylko fakt, że samo hasło "pokolenie y" mogło odnosić się również do marketingu lub innych dziedzin, a nie tylko do HR i zarządzania… Bo jeśli było inaczej, to znaczy, że błądzimy w ślepej uliczce ulegając medialnej gorączce.

A może fakty? Rzetelne dane na temat pokolenia Y

Zawsze żywiłem przekonanie, że współczesna gospodarka, która rości sobie prawo do bycia „opartą na wiedzy” powinna bazować na twardych faktach. Popatrzmy zatem, co na temat różnic pokoleniowych mówią badania naukowe. W poniższej tabeli dla ułatwienia lektury zestawiłem wyniki przeglądów badań i metaanaliz z zakresu różnic między pokoleniami X i Y.

PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

Słowa kluczowe

Więcej

KOMENTARZE (3)

Do artykułu: Zarządzanie pokoleniami w firmie to wyrzucanie pieniędzy w błoto

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Beata 2017-03-02 13:26:12

    Różnice są, często nieznaczne. Do dyskusji - kto i dlaczego jest zainteresowany tylko młodymi pracownikami? Mit czy potrzeba ? Cena pracy ? Kolejna kwestia warunki pracy i traktowania. Kwestia trzecia pracodawcy poszukują jakichkolwiek czy dobrych kandydatów na pracowników? Brak przyjścia na umówione spotkanie - okazywanie szacunku, kultury - zdarza się b. często, jak doświadczam i słyszę, trend ? Czy rekruterzy mogą wymieniać się informacjami ?

  • Jan 2017-03-02 08:26:39

    @Zeghar. Jak widać wcale nie każdy chce się tam dostać:) To, że ileś osób nie przyszło na rozmowę wcale nie oznacza, że to kwestia pokoleniowa. Może chodzić o inne zjawiska np. to jak wygląda aktualnie rynek pracy albo jaką naprawdę firma ma opinię na rynku pracy

  • Zeghar 2017-03-01 18:52:36

    Z cyklu pokolenie Y w akcji - w firmie, gdzie każdy chce się dostać było umówione spotkanie rekrutacyjne na 20 osób, każda z zaproszonych młodych osób potwierdziła, że będzie - przyszło 8. Albo moje ulubione - na praktykę dziewczyna stawiła się z tygodniowym poślizgiem. I była zdziwiona, że jej nie przyjęto. Może sobie pan psycholog mówić co chce, żonglować danymi czy statystykami. Ale pokolenie Y już daje popalić pracodawcom. I owszem nie można przesadzać z ich rolą, ale też nie można udawać, że ich nie ma.

REKLAMA
  • PARTNER SERWISU partner portalu

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA