PARTNERZY PORTALU

Empatyczny i kreatywny. Taki powinien być pracownik przyszłości

  • Aneta Kaczmarek
    AKC
  • 6 paź 2018 6:00

Rozwój technologiczny, który rewolucjonizuje świat na naszych oczach, wprowadza nieuchronnie zmiany w sposobie naszego życia i pracy. Rozwój sztucznej inteligencji, robotyzacja, zarządzanie ogromną ilością danych – wszystko to sprawia, że zmienia się model kompetencyjny pracowników, również polskich firm. Na znaczeniu zyskują: kompleksowe rozwiązywanie problemów, kreatywność, innowacyjność, umiejętność współpracy, empatia. Tylko czy wszyscy pracownicy i liderzy mają siłę, aby takimi się stać?

Empatyczny i kreatywny. Taki powinien być pracownik przyszłości
Fot. Adobe Stock. Data dodania: 23 września 2022
REKLAMA
  • Z badania „Praca, moc, energia w polskich firmach” zrealizowanego przez Human Power wyłania się dość alarmujący obraz.
  • Analizy pokazują, że w polskich firmach funkcjonują cztery typy pracowników. Tylko jeden z nich jest wysoce efektywny i wpisuje się w profil pracownika przyszłości. A co z resztą?

Jak wynika z przeprowadzonego badania, prawie 30 proc. pracowników to osoby przemęczone, zniechęcone, sfrustrowane i bez energii. Mają przeświadczenie, że w pracy nie wykorzystują ani swojego potencjału, ani umiejętności. Ich głównym motywatorem pozostają pieniądze.

– Określiliśmy ich mianem "wypalonych rutyniarzy" – mówi Małgorzata Czernecka, szefowa Human Power i autorka badania. – Ta nazwa wskazuje na ważną część problemu, związaną z niskim poziomem efektywności. Wypalonych Rutyniarzy cechuje brak dbałości o siebie – za mało śpią, nie ćwiczą, jedzą „fast foody”, spadki energii niwelują kawą, energetykami i słodkimi przekąskami. Mają najniższy poziom energii do działania i najczęściej myślą o zmianie pracy z powodu zmęczenia obowiązkami zawodowymi.

Jeśli dodamy do tego drugi wyłoniony w badaniu typ – "rzemieślnika bez wigoru" – który stanowi 27,5 proc., to stwierdzimy, że znacznie ponad połowa pracowników często odczuwa zniechęcenie, irytację, strach i niepokój, nie wykonuje zadań, które sprawiają im satysfakcję i radość, a także nie do końca zna sens i cel swoich obowiązków służbowych. Na takich fundamentach nie sposób budować kompetencji przyszłości, które pomogą wygrać ze sztuczną inteligencją.

– Pracownicy o niskim poziomie energii, odczuwający frustrację, irytację czy lęk, nie są w stanie kompleksowo rozwiązywać problemów, krytycznie i twórczo myśleć, wykazywać empatii, dobrze współpracować z innymi, czy być elastyczni poznawczo. Według World Economic Forum osoby z takimi właśnie kompetencjami będą najbardziej potrzebne w najbliższych latach – dodaje Czernecka.

Czytaj też: Szczęśliwy pracownik to wydajny pracownik

Na podstawie wyników badania „Praca, moc, energia w polskich firmach” udział silnych, efektywnych pracowników, którzy potrafią skutecznie zarządzać własną energią i w pełni korzystać ze swojego fizycznego, emocjonalnego i mentalnego potencjału, szacować można na jedynie 16,8 proc. To tak zwani "spełnieni maksymaliści". Spodziewać się można, że grupa ta stopniowo będzie stawać się coraz bardziej liczna, a to za sprawą liderów. Tych pełnych energii, najbardziej efektywnych, jest 21,5 proc. (tzw. Liderzy na Pełnej Petardzie).

PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (3)

Do artykułu: Empatyczny i kreatywny. Taki powinien być pracownik przyszłości

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • pracownik 2018-10-08 10:46:26

    Teoretyczne banialuki jajogłowych. Po 9-10 godzinach pracy, i kolejnych 2 spędzonych dziennie w korkach na dojeździe do pracy, chcą żeby jeszcze z godzinę spędzać na siłowni! Niech najpierw wydłużą dobę do 48 godzin, i zapewnią czas na obowiązki członka rodziny.

  • Look7 2018-10-07 21:20:25

    Coś w tym jest, ale bez wynagrodzenia taki lider pójdzie w uj. Sam aspiruję do takiego miana. Poszedłem na studia i jestem w obecnej pracy, bo nie czepiają się za bardzo, szanują mnie mimo kilku wpadek. Mam w miarę luz, atmosfera ok, ale jestem na tyle inteligentny, że myślę co dalej. Zarobki przeciętne, ale mieszkam trochę na zadupiu, choć to nie definiuje do końca wszystkiego, bo jest u nas firma do której mógłbym aplikować pewnie z marnymi szansami, która płaci dobrze, ale wymaga. Widzę, że pracownicy tam nie wyglądają najlepiej, ale dają dobrze zarobić jak na warunki zadupia, nawet tak samo lub lepiej jak w mieście wojewódzkim.

  • tak tak 2018-10-06 18:46:53

    Nieefektywne kombinowanie jak pracownikom wmówić (na moim przykładzie inżynierom) że wynagrodzenie nie jest najważniejsze.

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA