Wielkopolskie: protestujący rolnicy chcą przyjazdu do nich premiera albo ministra rolnictwa

Niech premier albo minister rolnictwa przyjadą do nas, to pokażemy im tony warzyw, które musieliśmy wyrzucić na pole, bo nie mamy gdzie sprzedać - oświadczyli protestujący rolnicy z terenu Wielkopolski Południowej.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Wielkopolskie: protestujący rolnicy chcą przyjazdu do nich premiera albo ministra rolnictwa

  • Sołtys wsi Trkusów Ewa Woźnicka, organizatorka protestu, wyjaśniła, że w rolnictwie pracuje od 22 lat i zajmuje się produkcją wielu odmian warzyw.
  • "Gdyby nie hodowla byków opasowych, prowadzona przez męża, to nie utrzymalibyśmy się ze sprzedaży warzyw" - poinformowała.
  • Twierdzi też, że zapłata, którą otrzymuje polski rolnik za towar, jest nawet 10-krotnie niższa od stawek wypłacanych zagranicznym dostawcom.

Na DK25 w gminie Nowe Skalmierzyce na trasie Kalisz - Ostrów Wlkp. stanęło w środę ponad 50 ciągników. Przez 3 godziny, od 10.00 do 13.00, rolnicy z Unii Warzywno-Ziemniaczanej przemieszczali się traktorami w dwóch kolumnach z prędkością do 20 km/h.

Strajkowali ze względu na brak możliwości sprzedawania polskich produktów na jakimkolwiek rynku. Skarżyli się, że zamknięty jest dla nich rynek krajowy i zagraniczny, a polskie markety zaopatrywane są produktami głównie zagranicznymi.

"Protestujemy dlatego, że wcześniejsze strajki w marcu nie dały żadnego rezultatu. Kilka razy byliśmy w Warszawie na zaproszenie ministra Krzysztofa Jurgiela, który po kilku minutach rozmów opuszczał salę. Stwierdziliśmy, że więcej do Warszawy jeździć nie będziemy, bo to nie ma sensu. Teraz czekamy na pana premiera lub ministra. Niech przyjadą do nas, to wytłumaczymy im, że w rolnictwie nie jest tak dobrze, jak zapewniają, a nasz polski towar nie jest kupowany, bo nie ma go w marketach w sprzedaży" - powiedziała w imieniu rolników sołtys wsi Trkusów Ewa Woźnicka, organizatorka protestu.

Sołtys wyjaśniła, że w rolnictwie pracuje od 22 lat i zajmuje się produkcją wielu odmian warzyw. "Gdyby nie hodowla byków opasowych, prowadzona przez męża, to nie utrzymalibyśmy się ze sprzedaży warzyw" - poinformowała.

Twierdzi też, że zapłata, którą otrzymuje polski rolnik za towar, jest nawet 10-krotnie niższa od stawek wypłacanych zagranicznym dostawcom.

"Nasz rynek zalewany jest warzywami z zagranicy, a my nie możemy zbyć naszego towaru. Teraz po zimie wyrzuciliśmy na pole tony ziemniaków i kapusty. Jeżeli nawet uda się sprzedać towar, to za kilogram ziemniaka dostajemy 20 gr, a w supermarketach ludzie płacą ponad 2 zł" - wskazała.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.