PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu

Pracownicy delegowani. Dziś ważny ruch w Radzie Unii Europejskiej

  • Katarzyna Domagała-Szymonek
    KDS
  • 11 kwi 2018 11:55

W środę (11.04) Komitet Stały Przedstawicieli COREPER II przy Radzie Unii Europejskiej zajmie się ostateczną wersją zapisów dyrektywy o delegowaniu pracowników. 


Pracownicy delegowani. Dziś ważny ruch w Radzie Unii Europejskiej
Adobe Stock
REKLAMA
  • Najważniejsze zmiany, jakie wprowadzi nowela, to m.in. ustalenie okresu delegowania na 12 miesięcy z możliwością przedłużenia go do 6 miesięcy. 
  • - Ostateczny projekt kompromisu nie wywoła masowych bankructw polskich firm, a "jedynie" mocno skomplikuje im życie - komentuje Stefan Schwarz, prezes Inicjatywy Mobilności Pracy (IMP), think tanku zajmującego się mobilnością pracy w ramach swobody świadczenia usług. 
  • Schwarz podkreśla, że nowelizacja jest bezprecedensowym przykładem sytuacji, w której silniejsze państwa unijne narzuciły słabszym korzystne dla siebie zasady konkurowania.

W ostatecznej wersji projektu znalazły się zapisy mówiące o tym, że okres delegowania ustalono na 12 miesięcy z możliwością przedłużenia go o 6 miesięcy na podstawie uzasadnionej notyfikacji przedstawionej przez przedsiębiorcę władzom państwa przyjmującego. Jak wskazuje IMP, w ostatnim - ósmym - trilogu dopisano jednak, że państwa członkowskie "powinny" przedłużyć ten okres.

- Liczyć się będzie rzeczywisty okres delegowania, a zatem faktyczna ilość dni pracy pracownika delegowanego, a nie czas od jego pierwszego przyjazdu do ostatniego wyjazdu, w który wliczane były również przerwy, jak to proponowała Komisja Europejska - wskazuje ekspert z IMP.

Czytaj więcej: Stefan Schwarz: Równa płaca za tę samą pracę jest jak reklama odmładzającego kremu do twarzy

Podkreśla, że największym sukcesem jest korzystna definicja zastępowania, która zawęża zastępowanie do jednego pracodawcy delegującego w to samo miejsce i do tych samych czynności, a nie jak, to było proponowane wcześniej, wszystkich pracodawców łącznie.

Przy porównywaniu wynagrodzenia wypłacanego pracownikowi delegowanemu i wynagrodzenia należnego zgodnie z prawem państwa przyjmującego będzie trzeba wziąć pod uwagę całkowitą kwotę brutto wynagrodzenia, a nie poszczególne jego elementy. To bardzo ważna decyzja mająca ogromne znaczenie w praktyce. Wynagrodzenie pracownika delegowanego może bowiem obejmować szereg trudno wyliczalnych elementów.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (3)

Do artykułu: Pracownicy delegowani. Dziś ważny ruch w Radzie Unii Europejskiej

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Alicja 2018-04-11 19:27:32

    Czy my wszyscy mamy utonąć w hipokryzji głoszonej przez prezesa - poruszającej się po manowcach prawnych - pospolitej agencji pracy tymczasowej, upowszechniającej science fiction delegowania polskich opiekunek do służby na rzecz zmanierowanych moralnie Niemców z zachowaniem dla siebie pozycji pełnoprawnego pracodawcy rozporządzającego wynagrodzeniem tychże osób i skutecznie ograbiającego je z tej części, która służy rozkwitowi biznesu robionego na idei delegowania i która w tej akurat branży - nie ma nic wspólnego z delegowaniem. Bo o czym świadczy powtarzanie tej samej śpiewki o szkodzeniu 400 tyś pracownikom delegowanym, a przez to zagrożeniem dalszym 500 tyś etatów? W prostym rozumowaniu - są to etaty zbudowane dla obsługi delegowania i finansowane znakomitą częścią z wynagrodzeń tychże pracowników.....chociaż poza ich plecami, ale świadomie uprawianym dumpingiem społecznym i socjalnym. Stąd właśnie wzięła się konieczność rewizji 20 letniej już dyrektywy i konieczność przypomnienia o ochronie pracowników delegowanych. Prawda panie Prezesie? Proszę nie wypowiadać się krytycznie o polskich pracownikach i jakoby dygnitarze unijni kombinowali ich wycofanie z zachodnich rynków pracy.......a jeśli już jest pan pewny, że któryś z nich zrobił to tylko i wyłącznie z chęci ochrony swojego rynku pracy - a nie z konieczności przykrócenia praktyk stosowanych przez polskie "firmy" delegujące, doprowadzających do głośnej już dyskusji na temat nowoczesnego niewolnictwa wśród polskich pracowników delegowanych.....to proszę jednoznacznie wskazać tego kogoś. Albo też - proszę nie manipulować opinią publiczną w formie wprowadzania obłudy o konieczności obrony polskich "firm", pod płaszczykiem dbania o miejsca pracy dla Polaków. Nic nie przemawia za tą dbałością - poza szczególnym upodobaniem pomnażania niekontrolowanych zysków własnych, wszelkiego autoramentu agencji, skupionych w towarzystwie wzajemnej adoracji - wygenerowanych na niewolniczej pracy delegowanych bez prawa do ochrony ich wynagrodzenia.

  • tw 2018-04-11 17:13:15

    Czy to oznacz, że kierowcy np. z Niemiec będą pracowali na ternie Polski za taką kasę, jaka kierowca dostaje u nas? Jeśli tak, to może warto wziąć na państwowy garnuszek naszych kierowców, na jakieś 2 lata, oddać pole firmom transportowym zachodnim i blokować ich umyślnie /robota dla kierowców na garnuszku państwowym/ na naszych drogach. Jak wojna, to wojna. Sposobem ich :)

  • pk 2018-04-11 15:39:03

    Pracowników w Polsce brakuje, więc delegowanie w niektórych zawodach nam również szkodzi...

REKLAMA
  • PARTNER SERWISU partner portalu

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA