Śmierć pracownika i żałoba w firmie. Czy działy HR wiedzą, jak sobie z nią radzić?

Rokrocznie w Polsce umiera ok. 380 tys. osób. To oznacza, że - jeśli przyjmiemy, iż co najmniej trzy osoby są zaangażowane emocjonalnie w jakąś relację z jedną osobą, która odchodzi - ponad milion osób w Polsce co roku doświadcza żałoby. To pokazuje skalę zjawiska, również w kontekście żałoby wśród pracowników – mówi dr Piotr Kiembłowski, psycholog, psychoterapeuta współpracujący z Fundacją Nagle Sami.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Śmierć pracownika i żałoba w firmie. Czy działy HR wiedzą, jak sobie z nią radzić?

• Obowiązki prawne ciążące na pracodawcy w przypadku śmierci pracownika czy członka rodziny pracownika to tylko niewielka część wyzwania, z którym muszą się zmierzyć firmy w przypadku śmierci w organizacji.
• Fundacja „Nagle Sami” realizuje projekt skierowany do HR-owców o nazwie „Nagle Zmiana”, poprzez który stara się pokazać, że o żałobie można i trzeba rozmawiać – również w miejscu pracy.
• – Organizujemy m.in. bezpłatne szkolenia dla osób związanych z HR, podczas których zwracamy uwagę na dwie sytuacje – śmierci pracownika oraz śmierci osoby bliskiej pracownikowi – mówi Edyta Grzegory, psycholog współpracująca z Fundacją "Nagle Sami".
• Specjaliści HR zwykle wiedzą, jak reagować na ważne wydarzenia w życiu pracowników, takie jak np. ślub czy narodziny dziecka. Śmierć osoby bliskiej – choć jest szczególnym doświadczeniem – często pozostaje niezauważona przez otoczenie.

– Śmierć w dzisiejszych czasach jest niepopularna. Mamy być uśmiechnięci, „po amerykańsku” zdrowi, ma być sukces, mamy się rozwijać, dbać o work-life-balance, awansować. Śmierć traktujemy zatem jak temat „tabu”. Jednak zaprzeczanie, wypieranie czy niemówienie o śmierci przynosi wielu organizacjom poważne szkody – mówi dr Piotr Kiembłowski i podkreśla, że w którymś momencie każda organizacja będzie się musiała ze śmiercią zmierzyć. Dlatego też Fundacja Nagle Sami podjęła się realizacji projektu „Nagle Zmiana”, który ma na celu pokazanie HR-owcom, jak radzić sobie w organizacji w sytuacji kryzysu związanego ze śmiercią jednego z pracowników bądź śmiercią osoby bliskiej pracownikowi.

– Szkolenia, które realizujemy w ramach projektu „Nagle zmiana”, są działaniami prewencyjnymi. Pokazujemy firmom, że choć temat straty nie jest łatwy, warto podjąć go odpowiednio wcześnie – tak, żeby móc działać szybko i skutecznie, kiedy kryzys już ma miejsce – wyjaśnia Edyta Grzegory.
Niestety firmy często nie są przygotowane na radzenie sobie z żałobą w organizacji. Zgodnie z powiedzeniem „mądry Polak po szkodzie” zdarza się, że eksperci Fundacji Nagle Sami odbierają telefony z pytaniami takimi jak: „Znalazłam Państwa w Internecie. Czy Państwo zajmujecie się wsparciem firm w kryzysie po śmierci pracownika i czy możecie przyjechać już?” – I to jest często roztrzęsiony głos specjalisty HR – dodaje dr Piotr Kiembłowski.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.