Rzucił pracę w konsultingu i poszedł na swoje. Dziś ma największą taką firmę w Polsce

W 1995 r. Sławek Muturi założył, że w 2013 r. osiągnie finansową wolność, którą nazywa fridomią, co pozwoli mu rzucić pracę w konsultingu i podróżować. Jako się rzekło, kluczem do sukcesu było żmudne oszczędzanie i zakup kawalerek. Zainspirował go wujek Muriuki. Miał dom w prestiżowej dzielnicy Nairobi i jeździł najnowszymi modelami samochodów terenowych. Wynajmował domy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Rzucił pracę w konsultingu i poszedł na swoje. Dziś ma największą taką firmę w Polsce

Sławek Muturi stworzył największą w Polsce firmę obsługującą mieszkaniowy najem. Dzięki finansowej niezależności zimą, jak bocian, odlatuje do ciepłych krajów. Ale marzy o wolności absolutnej. "Na stare lata chcę zostać wędrownikiem" - planuje.

Przyszedł na świat w Łodzi, ale w wieku czterech lat przeprowadził się z rodzicami do Kenii, ojczyzny ojca. Mama była Polką. Gdy po dwóch latach rodzice wyjechali - ojciec do USA na stypendium, a mama do pracy w Niemczech - zamieszkał z dziadkami w Łodzi. Babcia ubierała się kolorowo, a mieszkanie malowała w jaskrawe barwy.

- Od niej nauczyłem się nie wydawać wszystkiego, co mam. W Szkolnej Kasie Oszczędności potrafiłem zgromadzić więcej oszczędności niż cała klasa... - opowiada biznesmen.

Dystansu do konsumpcji, prestiżu i do samego siebie Sławek nauczył się od ojca. Mukiria Muturi pracował na wysokim stanowisku w Ministerstwie Finansów i Skarbu Kenii. Podobno, jak twierdził ambasador Kenii w Brukseli, razem z ojcem Baracka Obamy.

- Tato był zapraszany na bankiety, ale nie czuł się tam tak swobodnie, jak w barze bez światła z robotnikami na piwie. Gdy wracał z zagranicznej delegacji, prawie od razu z lotniska jechał do cuchnących slumsów Nairobi. Mówił, że tam widać prawdziwie życie - wspomina.

Najbardziej imponowała mu u taty jego determinacja. Za uczniowskie politykowanie niepodległościowe Mukiria Muturi został tuż przed maturą wyrzucony ze szkoły (Kenia była jeszcze kolonią brytyjską). Zdał ją eksternistycznie, ale Brytyjczycy zablokowali mu drogę na studia w Anglii.

A że w Kenii nie było wówczas uniwersytetu, praktycznie jedyną możliwością stały się studia w krajach bloku wschodniego. Trzeba się jednak było dostać do Kairu. Mukiria nie miał pieniędzy ani paszportu, więc poszedł do stolicy Egiptu na piechotę. Licząca ponad 3 tys. km podróż zajęła mu prawie dwa lata!

- Trafił do Polski na studia ekonomiczne i poznał Irminę, moją mamę, która studiowała orientalistykę, w tym suahili. Tato był native speakerem - opowiada Sławek Muturi.

Czytaj cały tekst tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

M . Cieślak 2018-10-10 21:15:31

Wspaniała decyzja i wspaniałe życie barany tylko barany dodaję

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.