Strajku w LOT we wtorek nie będzie, a jeżeli zostanie przeprowadzona jakakolwiek akcja, nie będzie tego można nazwać strajkiem - powiedział w poniedziałek w TVN24 dyrektor Biura Komunikacji Korporacyjnej LOT Adrian Kubicki. Dodał, że skutki ewentualnej akcji protestacyjnej będą niewielkie.

- Związki zawodowe LOT na 1 maja zapowiedziały strajk ostrzegawczy
- Władze spółki twierdzą, że będzie on nielegalny.
- Rzecznik spółki powiedział, że nawet jeśli we wtorek 1 maja zostanie zorganizowana akcja, rozkład lotów zostanie zrealizowany.
- Strajku nie będzie. Cokolwiek by się jutro wydarzyło, nie będzie tego można nazwać strajkiem - powiedział rzecznik.
Jest postanowienie sądu, które wstrzymało wykonanie tego strajku do czasu rozpoznania, czy referendum w jego sprawie można uznać za legalne czy nie. To postępowanie się toczy i będzie się dalej toczyło - mówił.
Nie ma więc żadnego powodu, dodał, by "nie poczekać te kilkanaście dni czy kilka tygodni na ostateczne, prawomocne orzeczenie sądu".
Czytaj także: Związki zawodowe w LOT: Strajk 1 maja odbędzie się
Kubicki zaznaczył, że w tej sytuacji jest przekonany, że pracownicy LOT, "jeśli nie z sympatii do spółki, nie z sympatii do zarządu, to ze zwykłego poczucia, że prawo należy szanować, do tej akcji protestacyjnej nie przystąpią".
- Zakładamy, że jutrzejszy rozkład naszych połączeń po prostu zostanie zrealizowany - powiedział.
Na uwagę, że sąd nie zgodził się na strajk generalny, a związkowcy uważają, iż nadal mają prawo do strajku ostrzegawczego, rzecznik odpowiedział, że "strajk ostrzegawczy jest możliwy tylko na etapie rokowań w negocjacjach, a rokowania mamy już za sobą". "Również do strajku ostrzegawczego dojść nie może" - powiedział.
Zwrócił zarazem uwagę, że "strajk ostrzegawczy to jest akcja, która trwa dwie godziny i jest bardzo ograniczona w swoim skutku".
Kubicki zaznaczył, że jeśli jednak miałoby dojść do "nielegalnego protestu", to "skala tego nie powinna być duża". "Pasażerom przysługuje pełnia praw, które z tego tytułu wynikają i będą pod naszą opieką" - zapewnił.

KOMENTARZE (0)