PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu

Prezydent Donald Trump traci poparcie biznesu

  • Autor: PAP/AT
  • 18 sie 2017 6:39

Szefowie amerykańskich korporacji obawiają się, dalsze związki z prezydentem USA Donaldem Trumpem mogą zaszkodzić ich firmom.

Prezydent Donald Trump traci poparcie biznesu
Adobe Stock
REKLAMA

• Kolejni szefowie amerykańskich korporacji dołączyli do chóru krytyków Trumpa z powodu jego wypowiedzi po wydarzeniach w Charlottesville.

• Szefowie biznesu obawiają się, dalsze związki z niepopularnym prezydentem mogą zaszkodzić ich firmom.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

• Zadaniem przywódcy - zarówno w biznesie jak w polityce - jest zbliżenie ludzi do siebie, a nie ich dzielenie" - napisał James "Jamie" Dimon, prezes i dyrektor wykonawczy banku inwestycyjnego J.P. Morgan Chase and Co.

Dystansowanie się szefów amerykańskich korporacji od coraz bardziej izolowanego prezydenta Trumpa, jest nie tylko świadectwem moralnego oburzenia elity Wall Street na wypowiedzi Trumpa po zamieszkach w Charlottesville ale także wyrazem przeświadczenia tej elity, że wypowiedzi prezydenta zagrażają realizacji ambitnego programu ekonomicznego obecnej administracji. Chodzi przede wszystkim o reformę systemu podatkowego i modernizację podupadającej infrastruktury kraju.

Dlatego dyrektorzy i prezesi amerykańskich gigantów gospodarczych uznali, że koszty dalszej współpracy z Trumpem mogą być zbyt duże i dystansują się od niego.

"Zadaniem przywódcy - zarówno w biznesie jak w polityce - jest zbliżenie ludzi do siebie, a nie ich dzielenie" - napisał James "Jamie" Dimon, prezes i dyrektor wykonawczy banku inwestycyjnego J.P. Morgan Chase and Co. w wewnętrznej notatce służbowej, którą ujawnił dziennik "Wall Street Journal" na swoim portalu w czwartek.

Niewzruszony krytyką Donald Trump, rozwiązał w środę dwie komisje doradcze Białego Domu, a w czwartek na Twitterze wyraził żal z powodu usuwania "pięknych pomników" przywódców skonfederowanych stanów Południa USA z okresu Wojny Secesyjnej.

Powodem demonstracji skrajnej prawicy zorganizowanej w ubiegłą sobotę w Charlottesville w południowym stanie Wirginia, było właśnie planowane, przez władze tego miasteczka, usunięcie "pięknego pomnika" gen. Roberta E. Lee jednego z dowódców armii Konfederacji.

PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

Słowa kluczowe

Więcej

KOMENTARZE (1)

Do artykułu: Prezydent Donald Trump traci poparcie biznesu

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Zeghar 2017-08-18 16:30:01

    Biorąc pod uwagę panujący w USA terror poprawności politycznej i obsesyjne czasami wręcz afiszowanie się wspieraniem środowisk lewicowych, różnych mniejszości, LGBT czy innych "alternatywnych" to dziwne, że ci prezesi jeszcze przy Trumpie siedzieli. Po prostu czekali na pretekst. A swoją drogą to te wystąpienia Trumpa mogą mu tylko pomóc zwiększając jego popularność w korporacjach wśród szeregowych pracowników i niższego szczebla. I później może się okazać, że swinging states mogą być dla Republikanów safety states.

REKLAMA
  • PARTNER SERWISU partner portalu

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA