PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu

Toolex 2022

Toolex 2022

Międzynarodowe Targi Obrabiarek, Narzędzi i Technologii Obróbki

WYDARZENIA TOWARZYSZĄCE
  • Nowy Przemysł
  • Tech & Job
  • Oil Expo
TERAZ TRANSMITUJEMY

Edukacja. Kompetencje przyszłości

Pracownik stoi za skandalem wokół emisji spalin Volkswagena

  • Autor: PAP/JS
  • 4 sie 2017 21:12

Wysoki rangą przedstawiciel koncernu Volkswagen, Oliver Schmidt, na mocy ugody z prokuraturą przyznał się w piątek przed sądem w Detroit w USA do oszustwa związanego ze skandalem wokół emisji spalin. Grozi mu do siedmiu lat więzienia i grzywna do 400 tys. dol.

Pracownik stoi za skandalem wokół emisji spalin Volkswagena
Adobe Stock
REKLAMA

Wyrok ma być ogłoszony 6 grudnia.

48-letni Oliver Schmidt stał w Detroit na czele amerykańskiego biura VW zajmującego się zgodnością regulacyjną (ang. compliance office). Mężczyzna został zatrzymany przez FBI w styczniu na Florydzie. Prokuratura oskarżała Schmidta o odgrywanie istotnej roli w zatajaniu przed amerykańskimi władzami praktyk dotyczących manipulacji wynikami emisji spalin.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Według prokuratury od końca 2014 r. Schmidt, wraz z innymi kierownikami VW, regularnie dostarczał fałszywych wyjaśnień technicznych dotyczących poziomów emisji spalin w samochodach VW.

Początkowo Schmidtowi postawiono 11 zarzutów, za które groziło mu w sumie do 169 lat więzienia. W ramach ugody, w zamian za przyznanie się do winy, prokuratora zrezygnowała z większości zarzutów. Schmidt zgodził się, że po odbyciu kary zostanie wydalony z USA.

W 2015 r. Schmidt przyznał, że w pojazdach VW instalowano oprogramowanie pomagające fałszować wyniki pomiarów zawartości tlenków azotu w spalinach silników Diesla. Oprogramowanie to, znane pod angielską nazwą "defeat device" (urządzenie udaremniające), w celach oszczędnościowych wyłączało system neutralizowania tlenków azotu podczas normalnej eksploatacji samochodu i włączało go po rozpoznaniu, że silnik poddawany jest testom.

W sumie amerykańscy prokuratorzy postawili w związku z tym zarzuty ośmiu byłym i obecnym przedstawicielom koncernu Volkswagen. Większość z nich przebywa w Niemczech i wydaje się nieprawdopodobne, by rząd w Berlinie zgodził się na ich wydanie stronie amerykańskiej.

W następstwie dochodzenia podległej rządowi USA Agencji Ochrony Środowiska (EPA) Volkswagen przyznał się we wrześniu 2015 roku do zainstalowania w łącznie około 11 mln samochodów oprogramowania pozwalającego fałszować wyniki pomiarów spalin. W rezultacie Volkswagen znalazł się w centrum największego skandalu, jaki dotknął w ostatnich latach globalną branżę motoryzacyjną.

PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Pracownik stoi za skandalem wokół emisji spalin Volkswagena

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
REKLAMA
  • PARTNER SERWISU partner portalu

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA