PARTNERZY PORTALU

Płacą nawet 19 tys. miesięcznie i nie trzeba umieć programować. Banki szukają ludzi do IT

  • km
  • 6 gru 2022 13:45

Scrum master i agile coach to stanowiska, które łączą kompetencje miękkie i techniczne. Systematycznie zyskują na znaczeniu m.in. w sektorze bankowym. Zwinność zarządzania to zysk dla pracodawców i dobra perspektywa dla kandydatów.

Płacą nawet 19 tys. miesięcznie i nie trzeba umieć programować. Banki szukają ludzi do IT
Scrum master odpowiada za efektywność zespołu (fot. The Agile Meeting Toolbox/Unsplash)
REKLAMA
  • Pracujący zwinnie, koncentrujący się na krótkoterminowych zadaniach zespół jest w stanie sprawnie zareagować na zmiany w otoczeniu, a gdy pojawia się taka konieczność, m.in. porzucić dotychczasowe działanie i skupić się na innym.
  • Na rynku oczekującym szybkich efektów wdrażanych zmian potrzebni są przede wszystkim scrum masterzy z doświadczeniem.
  • Najwyższa pensja proponowana obecnie scrum masterowi to 19 000 zł brutto na umowę o pracę, a najniższa wynosi 9 000 zł brutto.

„Moda na zwinność” zatacza coraz szersze kręgi wśród organizacji. Coraz więcej firm i działów deklaruje, że chce działać w duchu agile. Specjaliści podkreślają, że metodyki zwinne są uzasadnione przede wszystkim tam, gdzie znajdują przełożenie na efekty biznesowe. Przykładem może być tu sektor bankowy. Na rynku pojawia się coraz więcej ofert pracy w tej branży, m.in. dla scrum masterów. Organizacje potrzebują osób odpowiedzialnych na co dzień za efektywność i zdolność przystosowania się do zmian.

- Na stanowiska takie jak scrum master i agile coach rekrutują przede wszystkim firmy IT i tech, ale kolejną liczną grupą pracodawców są organizacje z sektora bankowego i finansowego oraz spółki FinTech. To ważna kategoria ofert w naszym serwisie, dostrzegamy tutaj zarówno rosnącą aktywność pracodawców, jak i zainteresowanie kandydatów - wyjaśnia Piotr Trzmiel, head of growth the:protocol.

Zobacz: W tej branży wciąż chcą zatrudniać, ale na rynku widać niepokój

Agile w bankowości – jak to się robi?

„Responding to change over following a plan” (pol. reagowanie na zmiany jest ważniejsze niż podążanie za planem) to jeden z istotnych elementów tzw. Manifestu Agile. Ten postulat staje się szczególnie aktualny w przypadku branż, w których wymagana jest ciągła analiza zmiennej sytuacji rynkowej. Zwinna praca przekłada się m.in. na możliwość szybszego weryfikowania nowych rozwiązań IT.

Co to oznacza w praktyce? Pracujący zwinnie, koncentrujący się na krótkoterminowych zadaniach (tzw. sprintach) zespół jest w stanie sprawnie zareagować na zmiany w otoczeniu, a gdy pojawia się taka konieczność, m.in. porzucić dotychczasowe działanie i skupić się na innym, ważniejszym elemencie projektu, wprowadzić szybkie zmiany czy też ustalić nowe, krótkoterminowe cele. Dzięki temu ogranicza się do minimum ryzyko i koszty nieefektywnych działań, niedostosowanych do aktualnej sytuacji.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (20)

Do artykułu: Płacą nawet 19 tys. miesięcznie i nie trzeba umieć programować. Banki szukają ludzi do IT

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • R2D2 2022-12-09 18:35:47

    Jak to wygląda w moim korpo? Instytucja finansowa, IT. Agile wdrażany odgórnie przez McKinsey (chociaż niewielu miało z nimi kontakt). Jest Daily. Niektóre zespoły mają Kanban, niektóre pracują w sprintach. Ale to tyle. Spłaszczenie struktur? Początkowo, potem jednak hierarchia się odbudowała, chociaż w innej formie. Mniej biurokracji? Nic z tego, oprócz planowania sprintu (które nie ma sensu, bo wrzutek jest tyle że nie warto się tym przejmować) jest planowanie kwartalne i roczne. Wycena prac dla potrzeb Agile w punktach, i oprócz tego w rbd dla kierownictwa + szacowanie terminów. Ewidencja czasu pracy, żeby kierownictwo wiedziało nad czym pracujemy. Czy nie od tego miało być Daily? PO teoretycznie wie co robimy, mógłby więc informować wyżej, czy mamy zasoby na kolejną wrzutkę. Zwinność? Absolutnie nie, żaden zespół nie ma swobody wdrażania. Wdrożenia są w starym stylu, w kilku terminach w ciągu roku, obejmują dużą liczbę systemów i są to duże zmiany. PO decyduje co robimy? No raczej nie. Za dużo tematów żeby to jeden człowiek objął. Niezależne zespoły? Nie, siatka współzależności. Kiedyś było lepiej, bo dyrektorzy jasno komunikowali co robić, a czego nie. Teraz jest "dogadajcie się z tamtymi", a tamci mają co innego na głowie.Wzajemne zakleszczenie. W sprincie decydujemy o zakresie prac? No raczej nie. Najpierw jest pomysł biznesowy, potem deadline, a potem się rozkminia temat. Ale ogłoszono sukces - mamy Agile, czyli kanbany, scrumy, agile coache, retrospektywy, refinementy i inne pierdoły zabierające czas. To jaj już wolę stary system - mniej marnowania czasu, była dokumentacja projektowa a nie tylko historyjki użytkownika, i było wiadomo kto za co odpowiada.

  • Manager z korpo 2022-12-08 22:16:21

    Agile to jedna z największych ściem w IT :) kupa kasy i ludzi a efekt gorszy niż wcześniej, trzymajcie się z daleka.

  • Handel 2022-12-08 14:48:10

    Szczerze to obserwuje, że tam gdzie wdrażają te zwinne metody zarządzania to zamiast przyspieszyć i poprawić powodują, że cały proces się wydłuża, a programiści nudzą się na spotkaniach, z których nic nie wynika. W teorii te metody są super, ale praktyka pokazuje coś zupełnie innego. Podstawa to dobry kierownik zespołu. Scrum master, który nie zna projektu nic do niego wnosi, a tylko wprowadza zamieszanie.

  • **_ 2022-12-08 07:59:17

    Co za brednie...

  • Agile & Resilient Architecture 2022-12-07 21:51:06

    Bzdury dla tych mniej rozgarniętych i miłośników zachowań stadnych. Jak zwykle większość się myli nic nie zastąpi umiejętności samodzielnego myślenia. Prawdziwe źródła problemów w/z IT i ich rozwiązania są zupełnie gdzie indziej

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA