PARTNERZY PORTALU

Okres przejściowy minął. Pracodawcy mogą pomóc, ale stawiają też wymagania

Elon Musk, najbogatszy człowiek świata, dołączył do grona rodziców pracujących z domu z dzieckiem na kolanach. Choć jego syn był obecny na spotkaniu z pracownikami zaledwie kilka minut, nagranie, które obiegło świat, na nowo otworzyło dyskusję o tym, jak postrzegamy dzieci w pracy. Bo o ile na początku pandemii takie widoki wywoływały uśmiech na ustach, dziś patrzymy na nie nieco inaczej.

Okres przejściowy minął. Pracodawcy mogą pomóc, ale stawiają też wymagania
Doświadczenie pandemii zwiększyło wrażliwość szefów w firmach na różne wyzwania, z którymi w tym okresie musieli mierzyć się pracownicy - mówi Mateusz Żydek z Randstad Polska. (Fot. Shutterstock)
REKLAMA
  • W II kwartale 2021 r. z domu pracowało blisko 3 mln Polaków. Dokładnie 2 mln 802 tys. Jak podaje GUS, to 16,9 proc. wszystkich pracujących.
  • W tej grupie sporą część stanowili rodzice, którzy z racji nauki zdalnej czy skierowania klasy ich dzieci na kwarantannę od marca 2020 roku zdobyli spore "doświadczenie" w łączeniu pracy i opieki nad pociechami. 
  • Choć pandemia sprawiła, że ujęcia rodziców siedzących przed komputerem z dzieckiem na kolanach stały się powszechne i zwiększyły wyrozumiałość pracodawców w tej kwestii, to jednak warto pamiętać, że miejsce pracy nie jest miejscem odpowiednim dla dziecka. Nawet jeśli mówimy o biurku ustawionym w kącie domowego salonu.

Syn Elona Muska o imieniu X Æ A-Xii podczas konferencji online z pracownikami SpaceX na kolanach taty spędził kilka minut. Nim zabrali go opiekunowie (co mu się wyjątkowo nie spodobało), chłopiec zdążył się przywitać z uczestnikami spotkania oraz chwilę poudawał, że pisze coś na klawiaturze.

(fot. screen YouTube)
(fot. screen YouTube)

Takie obrazy za sprawą pandemii stały się niemal powszechne. Rodzic, który miał możliwość pracy zdalnej, w momentach zamykania szkół i przedszkoli w czasie pracy przyjmował również rolę etatowego opiekuna. Mimo złotych rad, jakie przekazało Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej, nie wszystkie dzieci chciały w ciągu 8 godzin zajmować się same sobą lub bawić się wyłącznie w "ciche" zabawy.

I choć na początku pandemii tego typu obrazki wywoływały miłe skojarzenia, to przez blisko dwa lata pandemii, odbiór tego typu sytuacji jednak się zmienił. Zmieniła się też współpraca na linii pracujący rodzice-pracodawca. 

Wyrozumiałość i jej granice 

- Doświadczenie pandemii z pewnością zwiększyło wrażliwość szefów w firmach na różne wyzwania, z którymi w tym okresie musieli mierzyć się pracownicy. Dotyczy to także obowiązków rodzicielskich. Tym bardziej że część managerów również musiała się mierzyć z koniecznością opieki nad dziećmi - przyznaje Mateusz Żydek z Randstad Polska.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Okres przejściowy minął. Pracodawcy mogą pomóc, ale stawiają też wymagania

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA