PARTNERZY PORTALU

Nikt nie ma monopolu na mądrość. Prezesi powinni to wiedzieć

- W Polsce, czy w innych krajach wschodniej Europy nordycki styl zarządzania jest wciąż postrzegany jako słabość: co to za szef, co się o wszystko pyta - twierdzi Jacek Łukaszewski, prezes Schneider Electric w Polsce.

Nikt nie ma monopolu na mądrość. Prezesi powinni to wiedzieć
Fot. Adobe Stock. Data dodania: 23 września 2022
REKLAMA

– Tradycyjna struktura zarządcza przypomina strukturę armii, czyli od marszałka, generała, poprzez pułkowników, aż do kaprali i szeregowców – przypomina w rozmowie z Newserią prof. Andrzej Blikle, przedsiębiorca. – Natomiast współczesna struktura to jest struktura procesowa, w której nie ma w ogóle żadnej hierarchii. Polecenia co, kto i ile ma zrobić wydaje dostawcy klient, a nie kierownik zespołu.

Zdaniem Adama Zygmunta, country managera firmy Target Executive Search Poland, starszemu pokoleniu polskich menedżerów wciąż jednak brakuje luzu i widać, że są przyzwyczajeni do starego hierarchicznego i autorytarnego stylu zarządzania. - U nas wciąż pokutuje zwyczaj zamkniętych drzwi prezesa i komunikacja w stylu „Szanowny Panie Dyrektorze, czy mogę się ośmielić, aby zapytać, czy zrobić Panu herbatkę?" - podkreśla.

Nikt nie ma monopolu na mądrość

Rzadkością jest, żeby polscy prezesi traktowali swoich pracowników jak partnerów, toczyli z nimi dyskusje, pytali o zdanie. Chyba że obyli się z kulturą zarządzania zagranicznych menedżerów i dostrzegli w niej sens. Tak, jak było to w przypadku Jacka Łukaszewskiego, prezesa Schneider Electric w Polsce.

- W skandynawskich firmach jest zwykle bardzo płaska hierarchia i trwają długie dyskusje, zanim podejmie się jakieś decyzje. Dystans władzy na linii szefostwo – pracownik jest zdecydowanie mniejszy niż u nas. W Szwecji pracownik nie ma problemu z tym, żeby pójść do szefa i coś mu powiedzieć - mówi Łukaszewski.

- Pamiętam, że kiedy zostałem dyrektorem w szwedzkiej firmie przyszedł do mnie mój przełożony i powiedział: „Jacek, w Szwecji wszystko należy najpierw przedyskutować, nie możesz przyjść i oświadczyć, że coś ma być tak i tak, nie omawiając tego wcześniej z ludźmi”. Załoga chce w tym uczestniczyć, mieć poczucie, że jej zdanie też się liczy, nawet, jeśli decyzja nie zapada kolektywnie - wspomina.

Jego zdaniem w Polsce, czy w innych krajach wschodniej Europy nordycki styl zarządzania jest wciąż postrzegany jako słabość: co to za szef, co się o wszystko pyta.

- Tymczasem uważam, że nikt nie ma monopolu na mądrość czy dobre pomysły, dlatego dyskusja, szczególnie przy wypracowywaniu długofalowej strategii jest jak najbardziej potrzebna - mówi szef Schneider Electric w Polsce.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Nikt nie ma monopolu na mądrość. Prezesi powinni to wiedzieć

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA