PARTNERZY PORTALU

Mimo wysokich stanowisk nie różnią się wiele od bezdomnych. Jedni wytrzymają rok, inni 20 lat

Zajmują wysokie stanowiska, zarządzają zespołami, nadzorują duże projekty. Na zewnątrz opakowani w idealny świat sukcesu. Stres i odpowiedzialność regulują alkoholem, potrzebną siłę wspomagają narkotykami. - Alkoholizm, jak wszystkie choroby, to jest równia pochyła. Wszystkich równa w dół. Tak samo wygląda osoba pijana na stanowisku menedżerskim i osoba bezdomna - mówi w rozmowie z PulsHR.pl psychoterapeuta Milena Grela-Parandyk. Jak długa i jak bolesna jest droga w dół uzależnionych od alkoholu osób tzw. wysoko funkcjonujących?

Mimo wysokich stanowisk nie różnią się wiele od bezdomnych. Jedni wytrzymają rok, inni 20 lat
Osobom na wysokich stanowiskach łatwiej jest ukrywać pewne rzeczy ze względu na pozycję zawodową (zdj. ilustracyjne, Shutterstock)
REKLAMA
  • Tak zwani wysoko funkcjonujący alkoholicy (z ang. High Functioning Alcoholics) z powodzeniem działają na wszystkich polach społecznych. Mają dobrą pracę, pozornie dobrze funkcjonującą rodzinę, odnoszą sukcesy. 
  • - Różnica pomiędzy alkoholikiem spod sklepu i tym z biurowca polega wyłącznie na zewnętrznym przebiegu choroby, być może na tym, że ktoś miał więcej farta i nie trafił np. na izbę wytrzeźwień. A tam nie pomaga wykształcenie, nie pomaga stan konta czy wysokie stanowisko - tłumaczy Milena Grela-Parandyk.
  • - Narkotyki uzależniają szybciej i powodują drastyczniejsze szkody dla człowieka, choć znam takich ludzi, którzy po roku picia byli już na dnie i takich, którzy po 20 latach dawali jakoś radę. Narkotyki są też agresywniejsze. Często łączone są z alkoholem. Mówimy wówczas o uzależnieniu mieszanym, z którym spotykamy się w lecznictwie odwykowym coraz częściej - dodaje.

W Stanach Zjednoczonych 20 proc. alkoholików to alkoholicy wysoko funkcjonujący. W Polsce nie ma badań, szczególnie tych pokazujących skalę zjawiska w pandemii. Patrząc jednak na statystyki Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych za 2021 rok, z których wynika, że statystycznie każdy z nas wypił 10 litrów czystego alkoholu na głowę (to jest niepełna butelka 40-proc. wódki tygodniowo), nie jest wesoło z tym menedżerskim piciem.

Milena Grela-Parandyk, psycholog, psychoterapeuta, szefowa Działu Medyczno-Terapeutycznego w Helping Hand: W 2020 roku, kiedy mieliśmy pierwszą falę pandemii, przeprowadzono badania, w których anonimowo zapytano około 1300 pracowników o picie alkoholu. 9 osób na 10 odpowiedziało, że pije alkohol w domu w trakcie pracy. Większość powiedziała, że jest to jeden kieliszek, ale zdarzali się też tacy, którzy mówili, że wypijali butelkę dziennie (dane firmy Protecting zajmującej się bezpieczeństwem cyfrowym).

Mamy duży problem z alkoholem. Światowa Organizacja Zdrowia grzmi na ten temat, my - terapeuci - także grzmimy i nikt nam nie wierzy. Wszyscy potakują, ale nikt nie działa. Przecież w Polsce alkohol można kupić o każdej porze dnia i nocy, nawet na stacji benzynowej. Jest mnóstwo sklepów monopolowych. W Bydgoszczy jest ich nawet więcej niż w całej Norwegii. Moim zdaniem powinniśmy brać przykład ze Skandynawów, którym nie jest na rękę uzależnione społeczeństwo.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (6)

Do artykułu: Mimo wysokich stanowisk nie różnią się wiele od bezdomnych. Jedni wytrzymają rok, inni 20 lat

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Niki 2022-12-12 00:07:01

    Mnie zastanawia w jaki sposób autorka przeszła od informacji o średnim spożyciu alkoholu w całym społeczeństwie do problemu picia na wysokich stanowiskach. Średnia ma to do siebie, że jest podatna na wartości latające. Jeśli dziennikarz pije 19,5 litra miesięcznie, a dyrektor 0,5 litra, to mamy średnią 10.

  • Mania 2022-12-11 11:30:06

    Chyba prawda. Mam 58 lat nigdy nie piłam nic innego niż winko. A i to bardzo, bardzo rzadko. Kariery zawodowej nie zrobiłam. Teraz chociaż znam przyczynę.

  • Zofia 2022-12-11 01:50:50

    Taką prawda, alkohol dostępny o każdej porze dnia i nocy, dni robocze i weekendy. Zwłaszcza w weekendy sprzedaż alkoholu gigantyczna. Pracuję w Żabce i widzę że główne obroty (niemałe) są ze sprzedaży alkoholu a wieczorami to sprzedaje się wyłącznie alkohol + tzw. przepitki do niego. Polskie społeczeństwo jest tak pijane jak swego czasu szlachta sarmacka.... Mało tego na jakichkolwiek imprezach alkohol leje się strumieniami a w złym guście jest nie picie. Po prostu masakra....

  • Lucyna 2022-12-09 09:00:02

    Kiedyś szef mi powiedział. "Kochana największych sukcesów handlowych bez alkoholu nie osiągniesz" Nie trudno się nie zgodzić

    • momek 2022-12-09 12:04:09

      Tu może tez chodzić o to nie że pijesz ogólnie, ale z kim pijesz ;)

    • Bronek 2022-12-09 14:06:25

      "...NIE trudno się NIE zgodzić" to podwójne zaprzeczenie daje nam: trudno się zgodzić (łatwo się nie zgodzić). więc Ty się zgadzasz z szefem czy się nie zgadzasz?

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA