PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu

Menedżerowie blokują Przemysł 4.0. Boją się pozwolić pracownikom na rozwój

Ani pandemia, ani konflikt za naszą wschodnią granicą nie wyhamowały polskiego przemysłu i postępującej automatyzacji. Czy załogi i menedżment polskich firm są gotowe na rewolucję? Okazuje się, że nie do końca.

Menedżerowie blokują Przemysł 4.0. Boją się pozwolić pracownikom na rozwój
Z “Barometru Polskiego Rynku Pracy” firmy Personnel Service wynika, że automatyzacja przyspieszyła – twierdzi tak 32 proc. firm (Fot. Shutterstock)
REKLAMA
  • By przeprowadzić w firmie ewolucję i przekształcić się w organizację 4.0, trzeba rozpocząć od stworzenia zespołu, który będzie odpowiedzialny za transformację i przeprowadzi zakład przez taki proces.
  • Z kolei by zaangażować załogę do włączenia się w zmiany, należy uwzględnić trzy kluczowe aspekty: poczucie sensu i celu, permanentny rozwój zawodowy i postawę menedżerów, którzy czasem blokują motywację i edukację pracowników.
  • Eksperci uważają, że uczelnie nie do końca przygotowują studentów do Przemysłu 4.0. Z kolei najlepsi absolwenci nie są dostępni dla każdego. Najchętniej wybierają pracę w korporacjach. Dlatego też firmy muszą same zainwestować w edukację - tylko w ten sposób uzupełnią braki kadrowe.

Z “Barometru Polskiego Rynku Pracy” firmy Personnel Service wynika, że automatyzacja przyspieszyła – twierdzi tak 32 proc. firm. Co piąta przyznaje, że aktualnie w przedsiębiorstwie wdrażane są rozwiązania z zakresu automatyzacji lub/i robotyzacji, 17 proc. planuje to w niedalekiej przyszłości, a 19 proc. aktualnie nie planuje, ale nie wyklucza tego w kolejnych latach. Jakiegokolwiek planu automatyzowania działań w firmie nie ma 33 proc. przedsiębiorców.

Przemysł 4.0 to nie tylko zautomatyzowane linie produkcyjne

Warto pamiętać, że Przemysł 4.0 to nie tylko zautomatyzowane linie produkcyjne, nowoczesne technologie czy systemy zarządzania. To także ludzie. Dominika Kawala, dyrektor zakładów 3M SuperHub we Wrocławiu, podkreśla, że wdrażając projekt z obszaru Industry 4.0, musimy zadać sobie pytanie, czy mamy pracowników, z którymi możemy w ten pomysł wejść.

- Wyzwaniem jest przekonanie do zmian pracowników na różnych szczeblach. Ewolucja, jaką jest automatyzacja i robotyzacja, jest w stanie zadziać się w określonych ramach czasowych tylko przy określonym wsparciu pracowników – mówi Dominika Kawala.

Czytaj więcej: Inżynier coraz częściej jest kobietą

By usprawnić ten proces, w 3M utworzono specjalne stanowisko - digital change lead. Osoba, która go obejmuje, przeprowadza cały proces zarządzania zmianą na wszystkich szczeblach w organizacji - od operatora do menedżera.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (2)

Do artykułu: Menedżerowie blokują Przemysł 4.0. Boją się pozwolić pracownikom na rozwój

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Jarl Bischek 2022-10-11 19:21:14

    🤔 Kolejna moda, która nie służy firmie, ale wyciąganiu z niej pieniędzy np. na szkolenia czy certyfikaty.👎 ISO, LEAN ... 🤔 Prawda jest taka, że automatyzacja ma sens jedynie wtedy kiedy to się opłaca. Natomiast to co w artykule proponują przeróżne osoby jest śmieszne i bezsensowne.👎 Wystarczy spojrzeć co takie podejście zrobiło np. z filozofią LEAN. Na papierze wszystko prezentuje się znakomicie, natomiast w firmach obowiązują procedury nieformalne w stylu kto pierwszy przychodzi do pracy ten rządzi.😂 I całe to gadanie o automatyzacji skończy się w praktyce tym, że .... najlepszą ilustracją będzie przykład idei mielenia pieprzu. Zamiast ręcznego młynka do pieprzu będzie elektryczny z ramieniem robota i do tego sterowany przez sieć za pomocą smartfona. 😂 A wszystko po to żeby powierzyć rosół w niedzielę.😂

  • Nie dla cyfrowej komuny i techno-faszyzmu 2022-10-09 20:11:23

    Zdecydowana większość starszych pokoleń mających obecnie 60-parę i 70-parę lat oraz bardzo dużo osób w średnim wieku mających obecnie 40-parę i 50-parę lat a także całkiem sporo ludzi urodzonych w latach 80-tych, 90-tych i po 2000-nym roku - słowem jakieś 70-80% społeczeństwa opowiedziałoby się za umiarem i zdroworozsądkową normalnością, za strategią jaka znajduje się w komentarzu pod artykułem z tego linku: w w w.wnp. pl/tech/digitalizacja-i-technologie-zawaza-na-naszej-przyszlosci,526102.html#comment . Tylko 20-30% społeczeństwa byłaby innego zdania, a byliby to głównie ci co są zwąchani z lobbystami cyfrowymi, bezgotówkowymi, bezprzewodowymi czy też telekomunikacyjnymi oraz socjopatyczni psychopaci, którzy ślepo i bezgranicznie ufają w "postęp i naukę", "nowoczesność" "progres" - słowem liberalno-libertyńscy zwyrodnialcy, którzy nienawidzą umiaru, rozsądku, zdrowej harmonii i równowagi tylko wolą rzeczywistość rodem z filmu science-fiction, w której jest pełno kontroli, inwigilacji i zniewolenia( wszystko dla rzekomej troski i wygody oraz bezpieczeństwa - krzywo pojmowanych), rzeczywistość gdzie człowiek pozbawiony i pozbawiany jest czasu, zdrowia, prywatności i wolności jednocześnie będąc rozleniwianym, ogłupianym i uzależnianym. Cyfrowemu komunizmowi i technologicznemu faszyzmowi mówimy won!.

REKLAMA
  • PARTNER SERWISU partner portalu

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA