PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

Jest nas mniej, pracujemy więcej i dłużej, w życiu prywatnym też nie najlepiej

  • km
  • 23 maj 2022 16:51

Pierwsze wyniki spisu powszechnego nie napawają optymizmem. Jest nas mniej, pracujemy więcej i dłużej. Główny Urząd Statystyczny opublikował kolejną część wstępnych wyników Narodowego Spisu Powszechnego. Tym razem opracowano dane demograficzne oraz społeczne.

Jest nas mniej, pracujemy więcej i dłużej, w życiu prywatnym też nie najlepiej
Na rynku pracy jest dziś ponad 17 mln Polaków (fot. Unsplash)
REKLAMA
  • W 2011 r. na rynku pracy było nieco ponad 15 mln osób. Dziś jest to już ponad 17 mln, a liczba ta rośnie zarówno wśród mieszkańców miast, jak i wsi.
  • Średni wiek statystycznego mieszkańca Polski wyniósł 41,7 lat. Ze spisu wynika, że starsze są kobiety - wiek środkowy kobiet wyniósł 43,3 lata, dla mężczyzn 40,1 lat.
  • Nadal najwięcej z Polaków żyje w małżeństwie, jednak odsetek ten spadł przez ostatnie 10 lat z 56 do 54 proc. Rośnie liczba rozwodników.

Opublikowana przez GUS kolejna część danych wynikających z ubiegłorocznego spisu powszechnego nie napawa optymizmem. Z pierwszego opracowania dowiedzieliśmy się, że aktualna liczba mieszkańców Polski wynosi 38,1 mln osób.  W ciągu dziesięciu lat spadła ona o 332 tys. osób.

W kolejnej publikacji z bliska przyjrzano się demografii i kwestiom społecznym. 

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Więcej seniorów, za mało dzieci 

Średni wiek statystycznego mieszkańca Polski wyniósł 41,7 lat. Ze spisu wynika, że starsze są kobiety - wiek środkowy kobiet wyniósł 43,3 lata, dla mężczyzn 40,1 lat.

W ciągu dekady przybyło blisko 2 miliony osób w wieku poprodukcyjny. W 2011 roku osoby w wieku 60/65 lat stanowiły 16,9 proc. (6,5 mln), w 2021 22,3 proc. (8,5 mln).

W spisie 2021 udział ludności w wieku 0–17 lat wynosił 18,4 proc. wobec 18,7 proc. w spisie z 2011 roku. W stosunku do 2011 r. spadła zarówno liczebność (o ponad 2,2 mln osób), jak i odsetek (o 3,0 p. proc.) ludności w wieku produkcyjnym. 

- Liczba osób w wieku produkcyjnym spadła z 64,4 proc. w 2011 r. do 60 proc. w 2021 r. W liczbach bezwzględnych prezentuje się to tak: w 2011 r. w wieku produkcyjnym było 24 mln 797,4 tys. Polaków, teraz to już tylko 22 mln 886,4 tys. - napisał komentując pierwsze dane dotyczące wyników spisu ekonomista Polskiej Akademii Nauk Sławomir Kalinowski.

Zobacz: Starzejemy się na potęgę. To dopiero początek nadchodzących problemów

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (7)

Do artykułu: Jest nas mniej, pracujemy więcej i dłużej, w życiu prywatnym też nie najlepiej

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Anonim 2022-05-30 13:47:08

    Swiat nie ogranicza sie jedynie do jednego panstwa, ale niestety wysokie wymagania biurokracji, potrzeba zezwolenia na prace dla obywateli nie UE itp itd zmniejsza szanse na ustatkowanie sie z partnerem, z ktorym moglibysmy spedzic razem szczesliwie (cale!) zycie. Wiem ze moj komentarz nic nie da, ale moze przynajmniej da do zastanowienia.

  • Bezrobotny 2022-05-24 09:18:26

    22 lata, chodzę non stop na rozmowy kwalifikacyjne ale żadnego rezultatu. Wymagania takie, ze już cię skreślają z listy. Winowajcą tego że w życiu prywatnym jak i zawodowym jest smutno są korporacje (firmy) oraz rząd. Żyjąc w Polsce można deprechy, nerwicy i ciaglego stresu się nabawić. Można opowiadać, ale czy to coś zmieni :D. Karą za to będzie jeszcze niższa demografia i większa liczba samobójstw lub wyjazd za granicę (gdzie ja sam się nad tym zastanawiam - jedynym "toporem" jest matka)

    • 35latka 2022-05-24 11:34:33

      Młody a jak mądrze mówi.. Dużo pracujemy i życie prywatne to smutek? No cóż... Na pewno większość z nas to nie pracoholicy i nie lubimy pastwić się nad sobą. Rząd i korporacje to odpowiedź ;) Ja mogę iść do korporacji z moimi umiejętnościami ale uwaga! Uwaga! Jestem za stara :P a mam tylko 35... Poza tym kredyty, rachunki itp same się nie opłacą. I jeszcze dzieci w wieku prawie szkolnym... Gdyby nie te zobowiązania to już bym była za granicą. Także młody jedź! Tu niezależnie jak się zahaczysz i tak zarobisz ledwo na podstawowe sprawunki. A na życie prywatne nie będzie cię stać (nie tylko kasowo ale też czasowo) bo pracodawca mało płaci i żąda "elastyczności" w godzinach pracy więc jesteś tak zarobiony, że nie masz chęci i siły na nic. Chyba, że masz dobre plecy to masz jakieś szanse.

    • Andrzej Dudu 2022-05-30 14:35:40

      Wyjeżdżaj puki jeszcze jesteś młody i masz dużo możliwości, dużo lepiej na tym wyjdziesz, niż żyć w tej Polsce...

      • Mich 2022-05-30 21:27:18

        Sam wyjeżdżaj i daj innym spokój

  • gość 2022-05-24 08:41:34

    Innymi słowy jest coraz "lepiej". Kto zaś odpowiada za to, że jest nas coraz mniej - czyt. polityka demograficzna? Kto odpowiada za tworzenie miejsc pracy albo za zachęcanie nas do pracy (zamiast życia na dobrym socjalu)? Kolejne pokolenia pracują po to, żeby następnym było lepiej a nie gorzej. Jeśli jest gorzej, to Ci którzy odpowiadają za rządzenie tym krajem nadają się na wysypisko. W tym zacietrzewieniu polskim, warto się zastanowić nad tym raportem, ponieważ liczby nie kłamią i pokazują nam zmianę obrazu w ciągu dekady. Tutaj nie pomoże żadna propaganda sukcesu, bo tego sukcesu nie ma.

    • Xyz 2022-05-30 19:34:44

      Jedno ale. Przemiany demograficzne nie są winą państwa. Spadek urodzeń jest obserwowalny wszędzie, jest to trend w dużej mierze nieodwracalny i niemożliwy do zastopowania. Dotyczy całej UE, niektórzy analitycy twierdzą, że wkrótce pojawi się nawet w Azji czy w Afryce. W demografii nazywa się to teoria przejścia demograficznego. Jedynym choćby częściowym rozwiązaniem jest uczynić swój kraj atrakcyjnym do imigracji ¯_(ツ)_/¯

REKLAMA
  • PARTNER SERWISU partner portalu

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA