×

Subskrybuj newsletter
pulshr.pl

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.

Podaj poprawny adres e-mail
  • Musisz zaznaczyć to pole
PARTNERZY PORTALU

Jedno spotkanie to równowartość 50 maili. Dlatego ta branża przetrwa wszystko

Przemysł spotkań odpowiada za 3-4 proc. polskiego PKB. Choć pandemia dała się mocno odczuć w branży, to ta nie poddała się, a przekształciła, by nadal sprawnie funkcjonować. Co oznacza dla niej kolejny kryzys, czyli wojna w Ukrainie?

Jedno spotkanie to równowartość 50 maili. Dlatego ta branża przetrwa wszystko
Jedno spotkanie face to face to równowartość 50 maili (fot. Unsplash/The Climate Reality Project)
REKLAMA
  • Przemysł spotkań stanowi istotny element turystyki biznesowej w Polsce i na świecie.
  • Jak ten sektor poradził sobie z konsekwencjami pandemii i co oznacza dla niego wojna u naszych wschodnich sąsiadów?
  • O tym m.in. rozmawiali eksperci podczas panelu „Przemysł spotkań” zorganizowanego w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Wskaźnik udziału w polskim PKB dla przemysłu spotkań wynosił w 2015 roku 1 proc., w 2019 roku 1,5 proc. Dzięki temu co najmniej 220 tys. osób zatrudnionych było w samym przemyśle spotkań. Zdaniem ekspertów biorących udział w dyskusji teraz te wartości poszły w górę, udział w PKB szacują na 3-4 proc. (zależnie od wydarzeń, jakie brane są pod uwagę).

O tym, że przemysł spotkań ma przed sobą dobre perspektywy, świadczy również fakt, że pięć międzynarodowych stowarzyszeń działających w przemyśle spotkań ma swoje oddziały w Polsce. 

- Jedno spotkanie face to face to równowartość 50 maili. Takie spotkania generują nowe pomysły i wyzwania, stwarzają także nowe warunki rozwoju. Umożliwiają także nawiązywanie przyjaźni, uwalniają emocje i budują doświadczenie - tłumaczył podczas debaty dr Krzysztof Celuch, pełnomocnik rektora ds. współpracy z otoczeniem społeczno-gospodarczym Szkoły Głównej Turystyki i Hotelarstwa Vistula.

Cenna lekcja z pandemii

Przemysł spotkań i wydarzeń w Polsce od początku pandemii koronawirusa był tą gałęzią gospodarki, która musiała mierzyć się z największymi obostrzeniami oraz z częstymi zmianami zasad funkcjonowania. Jednak przedstawiciele branży zgodnie przyznają, że wyciągnęli z tego czasu cenną lekcję. Pandemia spowodowała, że stali się jedną z najbardziej elastycznych branż. Potrafili dopasować się do zmiennych warunków. Ponadto pandemia bardzo mocno zintegrowała ludzi i pozwoliła zwrócić uwagę społeczeństwa na tę interdyscyplinarną branżę.

Michał Kozak, prezes Hotelu Arłamów (fot. PTWP)
Michał Kozak, prezes Hotelu Arłamów (fot. PTWP)
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Jedno spotkanie to równowartość 50 maili. Dlatego ta branża przetrwa wszystko

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl


REKLAMA