PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

Firmy rodzinne. Sukcesorzy stawiają na własny styl zarządzania

  • Justyna Koc
    jk
  • 21 wrz 2017 6:00

- W firmach rodzinnych często pojawia się deklaracja, że po przejęciu sterów sukcesorzy chcą zarządzać firmą inaczej, a nie jak ich rodzice - autokratycznie i silną ręką, ale bardziej wsłuchując się w oczekiwania i aspiracje pracowników - komentuje Tadeusz Dulian, starszy menedżer w zespole ds. firm rodzinnych Deloitte.

Firmy rodzinne. Sukcesorzy stawiają na własny styl zarządzania
Według raportu Deloitte, aż 80 proc. sukcesorów uważa, że ich styl przywódczy będzie odbiegał od tego, który reprezentują poprzednicy. (Fot. Fotolia)
REKLAMA

• Z badania Deloitte wynika, że 64 proc. respondentów przejmie kierownictwo firmy bez formalnego planu sukcesji.

• Jak jednak przekonują eksperci, sukcesja powinna być starannie przemyślana.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

• - Plan sukcesji nie tylko zdeterminuje kryteria wyboru optymalnej osoby na sukcesora, ale też pomoże zaprojektować proces uczenia się, zdobywania wiedzy i doświadczenia koniecznego dla prowadzenia firmy w przyszłości - mówi Tadeusz Dulian z Deloitte.

• Co ciekawe, sukcesorzy po przejęciu władzy chce inaczej kierować firmą niż ich poprzednicy.

Irlandzki biznesmen Alan Crosbie porównał prowadzenie firmy rodzinnej do pilotowania samolotu, wskazując, że w trakcie lotu maszyna jest bezpieczna, a największe ryzyko wypadku pojawia się podczas startu lub lądowania. Sukcesja przypomina międzylądowanie, podczas którego zmieniają się piloci.

- Stary pilot może mieć wiele obaw przed oddaniem sterów młodemu. Może martwić się, że młodszy pilot nie ma doświadczenia, zbyt mało godzin wylatał w powietrzu i będzie szarżował oraz prowadził samolot na skróty. Stary pilot obawia się też, jak tę zmianę przyjmą pasażerowie - czy będą się czuli komfortowo. Pojawia się też pytanie o przyszłość starego pilota. Jaka będzie jego emerytura? Czy będzie doradzał młodszym pilotom prowadząc kursy latania? Czy po odejściu od kokpitu będzie czuł się równie ważny i potrzebny jak wcześniej? - mówi Tadeusz Dulian, starszy menedżer w zespole ds. firm rodzinnych Deloitte.

- Zdzisław Dąbczyński, założyciel firmy Wimed mówi o sukcesji emocjonalnej, czyli pewnym przełomie wewnętrznym, który musi dokonać się w głowie właściciela, aby sukcesja zarządcza i majątkowa mogły się zacząć – dodaje Dulian.

Plan sukcesji (nie)zbędny?

Jak wynika z badania Deloitte „Nowe pokolenie w firmach rodzinnych. Rozwój i zachowanie rodzinnych wartości”, 64 proc. respondentów przejmie kierownictwo firmy bez formalnego planu sukcesji. Spisana polityka i plan sukcesji są w przedsiębiorstwach rodzinnych zjawiskiem dość rzadkim. Tylko niewielki odsetek respondentów (16 proc.) stwierdził, że w firmie istnieje taki plan, choć dużo osób twierdziło też, że został on opracowany, ale nie jest zredagowany w formie oficjalnego dokumentu (19 proc.).

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Firmy rodzinne. Sukcesorzy stawiają na własny styl zarządzania

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
REKLAMA
  • PARTNER SERWISU partner portalu

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA