PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu

EEC: Gracze komputerowi? Dzisiaj można mówić o „oglądaczach”

Branża gier wideo zderza się z nową grupą graczy – tych, którzy tylko oglądają rozgrywkę innych.

EEC: Gracze komputerowi? Dzisiaj można mówić o „oglądaczach”
Odbiorcy gier wideo do tej pory dzielili się głównie na graczy hardkorowych (spędzających ponadprzeciętny czas przed konsolą lub komputerem) i casualowych (grających od czasu do czasu). (Fot. Flickr, Alper Çuğun, CC)
REKLAMA

Odbiorcy gier wideo do tej pory dzielili się głównie na graczy hardkorowych (spędzających ponadprzeciętny czas przed konsolą lub komputerem) i casualowych (grających od czasu do czasu).

Viktor Wanli, prezes, twórca i CEO w firmie Team Kinguin, wyróżnia jeszcze trzecią grupę graczy.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

- Trzecia grupa to grupa widzów. To ci ludzie, którzy nie mają czasu grać, ale oglądają jak grają inni. 50 proc. tych osób ogląda gry, w które nigdy nie zagrali – mówi Wanli.

Czytaj też: Gry wideo najlepiej rozwijającą się gałęzią gospodarki

Ta grupa odbiorców otwiera furtkę dla vlogerów, którzy rejestrują swoją rozgrywkę i udostępniają – najczęściej na YouTube. To właśnie na tym serwisie kanały „gamingowe” stanowią najpopularniejszą grupę. Branża widzi w tym jednak jeden problem.

- Jeśli te osoby tylko oglądają rozgrywkę, to nie kupują gier. I to jest problem z punktu widzenia developerów – mówi Kamil Bilczyński, wiceprezes The Farm 51.

Artykuł powstał na podstawie panelu „Branża gamingowa i e-sport w Polsce” podczas IX Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (1)

Do artykułu: EEC: Gracze komputerowi? Dzisiaj można mówić o „oglądaczach”

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Zeghar 2017-05-14 20:01:25

    Ej, oni tak na poważnie? Tak na trzeźwo, bez stosowania żadnych używek? I nikt nie powie głośno, że król jest nagi, że to jakieś brednie są? Po pierwsze pominięcie "normalnych" graczy (pomiędzy casualami a hardcorami) jest nie na miejscu. W końcu oni też te gry kupują i w nie grają. Dwa - oni dopiero teraz zauważyli popularność kanałów youtube i streamów pokazujących granie w gry? Naprawdę? Ja bym się nie przyznawał do takiej nieznajomości otoczenia branży. Trzy - zaprezentowanie podejście jest delikatnie mówiąc dziwne. Bo odpowiedź dlaczego tak się dzieje tkwi w tym, co pozmieniało się w branży. Gracze dostają wersje niedopracowane, odbiegające od zapowiedzi, pokazów, Early Accessów, że o braku wersji demo nie wspomnę. Do tego czasy przejścia gier też nie powalają. A że gry nie kosztują mało (zakup, dodatki, konta premium ułatwiające rozgrywkę, waluta do gry), to nic dziwnego, że ludzie chcą zobaczyć, czy jest sens kupić nowy tytuł w tej specyficznej odmianie testów konsumenckich. I jak to naprawdę martwi developerów (chociaż ja stawiam na marketing szukający wytłumaczenia dla słabych wyników sprzedaży), to niech się wezmą do roboty i dostarczą graczom porządne tytuły.

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.