PARTNERZY PORTALU

Dyktatorzy czy przyjaciele? Polscy prezesi zdradzają, jakimi są szefami

Jakim szefem jest Krzysztof Skóra, prezes KGHM czy Adam Krzanowski z grupy Nowy Styl? Jak zarządza ludźmi Jacek Łukaszewski, szef Schneider Electric, a jak stojący na czele Mars Food Ameryki Północnej Jarosław Świgulski? I czy w biznesie rządzi się tak, jak w wojsku?

Dyktatorzy czy przyjaciele? Polscy prezesi zdradzają, jakimi są szefami
Fot. Adobe Stock. Data dodania: 23 września 2022
REKLAMA

Lepiej być szefem przyjacielem czy dyktatorem? Okazuje się, że odpowiedź, wcale nie jest taka oczywista. – Prowadzę firmę cateringową i ona jest trochę oparta o strukturę wojskową. Wymagają tego kwestie logistyczne, działanie pod presją czasu – powiedział podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy Artur Zymerman, prezes Belvedere Gourmet Group.

Jak jednak wyjaśnił – szef, który jest wyłącznie dyktatorem nie do końca sprawdza się w pracy z młodymi ludźmi. Oczywiście wszystko zależy konkretnie od nastawienia danego człowieka. Jest personel, który wymaga dyktatury, wręcz chce, aby w sposób egzekutywny mówić im, co mają w danym momencie robić. Są też jednak pracownicy, którzy szanują takich szefów, którzy traktują ich po przyjacielsku.

– Dlatego jestem bardziej dyktatorem, a trochę przyjacielem. Częściej jednak dyktatorem, ale moi pracownicy doceniają ten styl. On jest potrzebny, szczególnie wtedy, kiedy trzeba szybko podejmować decyzje i działać w bardzo krótkim czasie, a tak jest w naszej branży – dodał.

Z kolei Krzysztof Skóra, prezes KGHM uważa, że każdy szef powinien dobierać styl zarządzania do swoich cech charakteru, do swojej osobowości. Według niego, nie można się nauczyć jakiegoś schematu zarządzania i działać zgodnie z jego zasadami. To się po prostu nie udaje, jeśli nie jesteśmy sobą.

- Myślę, że staram się kierować ludźmi bardziej w stylu demokratycznym – powiedział Krzysztof Skóra podczas Forum. Podkreślił, że kluczem dobrej komunikacji z pracownikami jest umiejętność słuchania. A z tym najtrudniej w sytuacjach kryzysowych.

- Jeśli szef potrafi wysłuchać pracownika w kryzysowej sytuacji i zostawić emocje na boku, wówczas od razu uzyskuje aprobatę swojego postępowania u ludzi i staje się autorytetem – podkreślił Skóra.
A z ludźmi trzeba rozmawiać. Przywódca – czy to w wojsku, czy to w biznesie, nie może działać w oderwaniu od swojego zespołu.

- Armia ma hierarchiczny model zarządzania, jak Kościół. W armii jest przywódca, który pociąga za sobą ludzi, kreuje sytuacje. Mamy podwładnych i przełożonych. W odniesieniu do biznesu – jest zarząd, prezes i rada nadzorcza. Moją radą nadzorczą jest mój przełożony, a moim zarządem jest mój sztab. Żadna decyzja nie może być podjęta bez sztabu, ale to ja ostatecznie ją podejmuję i odpowiadam za jej konsekwencje – powiedział generał Mieczysław Bieniek.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Dyktatorzy czy przyjaciele? Polscy prezesi zdradzają, jakimi są szefami

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA