PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

Branża ma problem. Liczyła na Ukrainki, ale na razie nic z tego

  • KDS
  • 19 maj 2022 14:54

Ostatnie dni zostały branży turystycznej na przygotowanie się do sezonu. Choć mocno wierzyli w to, że w tym roku braki kadrowe zapełnią Ukrainki, które poszukują pracy w Polsce, nic nie wskazuje, aby tak miało się stać. By skusić pracowników, podnoszą stawki.

Branża ma problem. Liczyła na Ukrainki, ale na razie nic z tego
Brak dużego zainteresowania pracą nad morzem przekłada się na zmianę stawek dla pracowników (fot. Unsplash/Katie Smetherman)
REKLAMA
  • Branża turystyczna znajduje się właśnie w przedbiegach przed startem sezonu. Oznacza to, że jest właśnie w szczycie rekrutacyjnym.
  • Liczyła, że braki kadrowe pomogą zapełnić Ukrainki, tymczasem nie ma szturmu osób z Ukrainy chcących pracować sezonowo.
  • Pracodawcy podnoszą więc stawki. Trudno znaleźć ofertę poniżej 25 zł netto, mimo to znalezienie na sezon dobrego kucharza graniczy z cudem. 

Hotele, restauracje, punkty handlowe, centra turystyczne – w regionach turystycznych w każdym z tych miejsc rekrutacje do pracy trwają pełną parą. Sezon lada moment rusza, a sytuacja przedsiębiorców wciąż nie jest dobra. Jak mówią eksperci rynku pracy – mimo napływu uchodźców wojennych z Ukrainy – nie można mówić o tym, że osób gotowych do podjęcia pracy jest nadmiar.

– Obserwujemy pewien ruch pracowniczy skierowany w stronę kurortów nadmorskich, ale spodziewano się, że osób gotowych do pracy będzie więcej – mówi Dorota Siedziniewska–Brzeźniak, ekspert rynku pracy i prokurent w spółce Idea HR Group.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Jak dodaje, przyznaje, że sektor jest rozczarowanym liczbą chętnych do pracy. Jednocześnie podkreśla, że osoby, które po 24 lutego trafiły do Polski to uchodźcy wojenni, a nie ekonomiczni.

Czytaj więcej: Ukrainki nie chcą pracować w sklepach, a Polacy już boją się sezonu

- Widzimy, że są to osoby, które bardzo chcą być niezależne i starają się, by szybko znaleźć pracę i godnie żyć w Polsce. Na przykład sporo osób z województwa zachodniopomorskiego czy lubuskiego podejmuje pracę w kurortach nadmorskich, ale nie możemy mówić o szturmie. Sytuacja wygląda tak, że nabór idzie bardzo powoli, co martwi sektor turystyczny, który od czerwca spodziewa się dużej ilości turystów - mówi Dorota Siedziniewska–Brzeźniak.

Płacą 25 zł netto, ale stawiają warunki

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU
REKLAMA
  • PARTNER SERWISU partner portalu

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA