PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu

Błąd w tłumaczeniu może spowodować upadek nawet kilku tysięcy firm okołotargowych

  • Justyna Koc
    jk
  • 29 gru 2020 11:53

Większość firm pracujących dla targów branżowych pozbawiona jest pomocy kierowanej przez rząd w ramach tzw. „wsparcia sektorowego”, co skazuje je de facto na nieuchronny upadek. Dzieje się tak za sprawą numeru 73.11.Z PKD, któremu podlegają. Do kategorii tej należą także firmy reklamowe, a je rząd wykluczył akurat z przewidzianego w tzw. „Tarczach” programu wsparcia sektorowego.

Błąd w tłumaczeniu może spowodować upadek nawet kilku tysięcy firm okołotargowych
Przedsiębiorstwa projektujące i budujące powierzchnie wystawiennicze na targach, a także spedycyjne, są na skraju upadku (Fot. Shutterstock)
REKLAMA
  • Niefortunne tłumaczenie z języka angielskiego spowodowało, że firmy zajmujące się m.in. zabudową stoisk na targi nie są uznawane za firmy z branży targowej.
  • W konsekwencji nie zostaną one objęte rządową pomocą dla branży targowej, mimo iż praca przy targach jest najczęściej jedynym źródłem ich dochodu.
  • Według przedstawicieli branży targowej, należy zakwalifikować je do tej samej kategorii, co organizatorów targów czyli 82.30.Z, albo jak najszybciej włączyć firmy mające PKD 73.11.Z, które pracują dla targów, do rządowego programu wsparcia sektorowego.

Przedsiębiorstwa projektujące i budujące powierzchnie wystawiennicze na targach, a także spedycyjne, są na skraju upadku. Przede wszystkim - przez pominięcie ich przez rząd na liście branż ze wsparciem sektorowym. Wszystko za sprawą ich PKD 73.11.Z, któremu podlegają, odkąd obowiązuje on w Polsce.

- Dopiero spowodowany pandemią kryzys nakazał zweryfikowanie kwestii związanej z kwalifikacją firm w oparciu o klasyfikację PKD. Wcześniej bowiem, nikt nie zaprzątał sobie tym głowy. Branża świetnie funkcjonowała i była m.in. powodem do chwalenia się władz sukcesami polskiej gospodarki - mówi Krzysztof Szofer z firmy Abyss, zasiadający w Radzie Polskiej Izby Przemysłu Targowego.

Czytaj też: Branża targowa w Polsce to ponad 20 tys. miejsc pracy. Bez pomocy rządu nie uniknie zwolnień

Błędne tłumaczenie przyczyną kłopotów

Jak wskazuje, okazuje się, że główna przyczyna pozbawienia większości firm około targowych wsparcia to błędne przetłumaczenie jednego z kluczowych słów dla całej branży.

- Zacznijmy od kwestii leksykalnych: stoisko targowe to po angielsku „booth”, ewentualnie „fair stand”. W żadnym wypadku nie samo „stand”, ponieważ to słowo oznacza stanowisko, stojak lub ladę promocyjną (np. w sklepie). Stoisko targowe to coś więcej niż proste stanowisko - jest znacznie większe i bardziej spektakularne. Jest też niepowtarzalne - powstaje tylko na jedno wydarzenie - tłumaczy Krzysztof Szofer.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Błąd w tłumaczeniu może spowodować upadek nawet kilku tysięcy firm okołotargowych

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA