×

Subskrybuj newsletter
pulshr.pl

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.

Podaj poprawny adres e-mail
  • Musisz zaznaczyć to pole
PARTNERZY PORTALU

Nie każdy umiera w szpitalnym łóżku. Czasem po zmarłych trzeba posprzątać

Wiele osób o tym nie myśli, ale trzeba spojrzeć prawdzie w oczy - śmierć nie zawsze przytrafia się w szpitalu czy we śnie, w obecności bliskich i bez komplikacji. Tam, gdzie zostawia po sobie liczne ślady, potrzebna jest pomoc fachowców.

Nie każdy umiera w szpitalnym łóżku. Czasem po zmarłych trzeba posprzątać
Polskie prawo nie reguluje branży w żaden sposób (fot. Matilda Wormwood/Pexels)
REKLAMA
  • Sprzątanie po zmarłych to zadanie nie dla każdego. Wymaga nie tylko specjalistycznych środków oczyszczania powierzchni czy odpowiedniej ochrony osobistej, ale i odporności psychicznej. Ciała często są w stanie zaawansowanego rozkładu, a szczególnie ciężkie są przypadki rozszerzonych samobójstw.
  • Choć mogłoby się wydawać, że taka branża będzie mocno obłożona regulacjami i wymaganiami, to jak mówi Mateusz Węgorowski, prezes firmy Bio-Clean Polska, wcale tak nie jest.
  • Zależnie od przyczyny zgonu i czasu, jaki minął od śmierci, proces sprzątania może trwać od jednego do czterech dni. Zdarza się, że wymaga demontażu i utylizacji wielu elementów mieszkania, w którym znaleziono ciało.

Skąd pomysł, żeby założyć firmę świadczącą usługi sprzątania po zmarłych? Nie jest to raczej branża pierwszego wyboru.

Mateusz Węgorowski, prezes Bio-Clean Polska: Przez pewien czas pracowałem za granicą. Zawsze miałem marzenie o posiadaniu własnej firmy i po powrocie do Polski długo zastanawiałem się, jaką działalność założyć. Natrafiłem na dokument, który przedstawiał firmy świadczące usługi sprzątania po zmarłych, które działały za granicą. Po jego obejrzeniu przeanalizowałem rynek zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Polsce i doszedłem do wniosku, że to właśnie taką działalność otworzę.

Zakładając firmę, miałem świadomość, że jest to rynek niszowy, ale dostrzegłem rosnące zapotrzebowanie na tego typu usługi. Nasza firma nie zajmuje się wyłącznie sprzątaniem zwłok i oferuje szerszy zakres usług związanych z oczyszczaniem i dezynfekcją.

Mateusz Węgorowski, prezes Bio-Clean Polska (fot. materiały prasowe/Bio-Clean Polska)
Mateusz Węgorowski, prezes Bio-Clean Polska (fot. materiały prasowe/Bio-Clean Polska)

Jak wtedy wyglądał rynek? Dużo się zmieniło od tego czasu?

13 lat temu, kiedy zakładałem firmę, rynek był praktycznie nierozwinięty, nie było żadnych punktów zaczepienia, odniesień, wzoru. Tak naprawdę trzeba było wszystko zacząć praktycznie od zera.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Nie każdy umiera w szpitalnym łóżku. Czasem po zmarłych trzeba posprzątać
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl


REKLAMA