PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu

Musimy się przygotować na wzrost bezrobocia

Jerzy Kędziora, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Chorzowie, przewiduje, że wcześniej czy później nastąpi bardziej znaczący wzrost bezrobocia. Firmy zaczną zwalniać pracowników, kiedy odczują spadek popytu na towary lub usługi. Szef chorzowskiego pośredniaka nie zgadza się z tezą o przerostach zatrudnienia w administracji publicznej.

Musimy się przygotować na wzrost bezrobocia
– Jesteśmy obłożeni pracą. Od początku byliśmy na pierwszej linii frontu – podkreśla dyrektor PUP w Chorzowie, Jerzy Kędziora (Fot. PTWP)
REKLAMA
  • - Z powodu koronawirusa mam u siebie połowę składu kadrowego. Pracujemy na zmiany, a jest co robić. Musieliśmy obsłużyć całą pomoc finansową dla przedsiębiorców na kilka miliardów złotych – komentuje dyrektor PUP w Chorzowie.
  • W okresie pandemii samorządy służą pomocą kadrową sanepidom czy właśnie urzędom pracy, które w ostatnich miesiącach mają na głowie dodatkowe obowiązki. Chorzowski pośredniak poradził sobie we własnym zakresie, choć nie było lekko.
  • - W budżetach gmin i miast środków finansowych brakuje. My też musieliśmy go częściowo okroić nowy budżet. Dalecy jesteśmy od rozbuchanej administracji – podkreśla Jerzy Kędziora.

Zarówno firmy, jak i urzędy borykają się w ostatnim czasie z brakami kadrowymi. Część pracowników przebywa na zwolnieniach lekarskich, inni na kwarantannach, jeszcze inni korzystają z zasiłków opiekuńczych. Jak sytuacja wygląda w chorzowskim PUP?

Jerzy Kędziora: Non stop z powodu koronawirusa mam u siebie połowę składu kadrowego. Ten stan utrzymuje się od jakiegoś czasu – plus minus kilka osób. Nie wiadomo, co przyniesie kolejny dzień, kto znajdzie się na kwarantannie lub zwolnieniu z powodu pozytywnego testu na koronawirusa. Wśród pracowników jest wiele kobiet z małymi dziećmi, które korzystają z zasiłków opiekuńczych. Mamy spore zawirowania, podobnie zresztą jak inne urzędy. Pracujemy na zmiany.

W czasie pandemii teoretycznie mniej osób przychodzi fizycznie do urzędu pracy, ale trudno chyba powiedzieć, żeby obowiązków było mniej…

- Jest co robić. Musieliśmy przecież obsłużyć całą pomoc finansową dla przedsiębiorców na kilka miliardów złotych. A teraz czeka nas kolejna tarcza, która została już przyjęta przez Sejm, choć pozostaje jeszcze w obróbce senacko-sejmowej.

Musimy nadal normalnie rejestrować mieszkańców, bo nie każdy robi to elektronicznie, przez e-rejestracje, niektórzy nie mają sprzętu elektronicznego lub nie potrafią go obsługiwać. Żeby przekazać firmom pomoc rządową, musieliśmy obrobić ponad 6 tys. wniosków. A to są decyzje finansowe, nie można tego robić lekką ręką, wszystko trzeba rozliczyć.

Można powiedzieć, że jesteśmy obłożeni pracą. W momencie, kiedy rozmawiamy, mam przed sobą ok. 50 teczek dokumentów na 2 m długości i wysokości, które trzeba przejrzeć i podpisać. Wszystko musi grać i funkcjonować. Od samego początku byliśmy na pierwszej linii frontu, pomimo że ludzi przychodzi do urzędu mniej. Jesteśmy cały czas otwartym urzędem, który realizuje swoje zadania.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (2)

Do artykułu: Musimy się przygotować na wzrost bezrobocia

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • W 2020-12-04 17:26:01

    Kto to jest my? Musimy Się przygotować? SIĘ jak pójdzie na bezrobocie to SIĘ nie będzie zarabiał SIĘ wkrótce zdechnie Po co więc przygotowywać strata Czasu i pieniedzy

  • Genek 2020-12-04 07:55:49

    W każdym mieście otworzyć po pięć urzędów pracy, zatrudnić po 100 urzędników i bezrobocie zniknie.

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA