Maciej Żywno: Lokalna gospodarka, miejsca pracy i jakość życia to naczynia połączone

Podstawą rozwoju regionu musi być konkurencyjna gospodarka, bo to ona tworzy miejsca pracy. A posiadanie pracy i dochodów stanowi fundament wysokiej jakości życia. Tylko w ten sposób można zatrzymać ludzi w regionie - podkreśla Maciej Żywno, wicemarszałek województwa podlaskiego. - W 2017 roku  podlaskie PUP zarejestrowały ponad 19 tys. oświadczeń pracodawców i było to dziesięciokrotnie więcej niż w 2014 roku. Większość pracowników pochodzi z Ukrainy (ok. 75 proc.), obecnie rośnie napływ pracowników z Białorusi - dodaje.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Maciej Żywno: Lokalna gospodarka, miejsca pracy i jakość życia to naczynia połączone

  • Podlasie, podobnie jak inne regiony Polski Wschodniej, boryka się z odpływem mieszkańców. Niekorzystnie na rynek pracy wpływa też demografia.
  • Władze regionalne jednak nie siedzą z założonymi rękami. Za cel postawiły sobie podniesienie konkurencyjności podlaskich przedsiębiorstw. Wspierają uczelnie i szkolnictwo zawodowe.
  • Wicemarszałek Maciej Żywno mówi też o poziomie płac oraz o zatrudnianiu cudzoziemców we wschodnich województwach.
  • Wyzwania rynku pracy będą jednym z tematów zbliżającego się Wschodniego Kongresu Gospodarczego w Białymstoku.

Podlaskie jest regionem postrzeganym jako miejsce dobre do życia, blisko natury, ciekawe kulturowo, ale niestety - niezbyt zamożne i nowoczesne…

Maciej Żywno, wicemarszałek województwa podlaskiego: Chcemy to zmienić, jednak to proces długotrwały. Obecnie w Podlaskiem mieszka ok. 1 mln 185 tys. ludzi, z czego w wieku tzw. produkcyjnym - 66,2 proc. Oczywiście, tak jak w innych regionach Polski Wschodniej, ubywa nam zarówno mieszkańców jak i pracowników, choć nie wypadamy pod tym względem najgorzej.

Poziom wynagrodzeń w Podlaskiem jest niższy niż średnia w kraju (86 proc. średniej krajowej), ale najwyższy wśród województw Polski Wschodniej. Mamy również jedną z niższych stóp bezrobocia rejestrowanego wśród województw Polski Wschodniej. Znaczna większość naszych mieszkańców to pracownicy zatrudnieni w nieco przestarzałej strukturze agrarnej. Wciąż zbyt mało mamy osób pracujących w przemyśle, czy innych nowoczesnych branżach.

Gdzie rąk do pracy brakuje najbardziej?

- Jak w wielu innych regionach Polski i nas dotyka deficyt pracowników. Jest on najbardziej odczuwalny w branży budowlanej, gastronomicznej, przemyśle i transporcie. Brakuje nam na rynku specjalistów z branży IT, inżynierów oraz wykwalifikowanych robotników z branży maszynowej, budowlanej, transportowej.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Brunet 2018-09-13 17:03:01

tylko na polskich stacjach paliwo drozeje wolniej, bo oni staja przeciw zydom i amerykanom co podnosza ceny

kar 2018-09-13 14:52:34

podobno lotos ma poniesc koszty oplaty emisyjnej. na ludziach ma sie to nie odbic.