PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

Zamiast wyższej płacy minimalnej dopłaty do niektórych miejsc pracy?

  • Autor: aw/pap
  • 10 wrz 2019 12:21

Propozycja PiS podniesienia pensji minimalnej do 3 tys. zł na koniec 2020 r., i do 4 tys. zł w 2023 r., "jest nierealna i niebezpieczna dla polskiej gospodarki, jest kompletnie oderwana od realiów ekonomicznych" - ocenili we wtorek (10 września) politycy PO-KO.

Zamiast wyższej płacy minimalnej dopłaty do niektórych miejsc pracy?
KO chce dopłacać dopłacać do niskopłatnych miejsc pracy (fot.pixabay)
REKLAMA

W sobotę odbyła się konwencja programowa Prawa i Sprawiedliwości w Lublinie. Prezes PiS Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki oraz wicepremier Beata Szydło przedstawili program wyborczy PiS. Podniesienie pensji minimalnej do 3000 zł na koniec 2020 r., do 4000 zł w 2023 r., druga trzynasta emerytura w 2021 r. i pełne dopłaty do hektara dla rolników - znalazły się w "hattricku Kaczyńskiego", który prezes PiS przedstawił na sobotniej konwencji.

B. europoseł, "trójka" KO na warszawskiej liście do Sejmu Dariusz Rosati ocenił na wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie, że propozycja PiS podniesienia pensji minimalnej do 3000 zł na koniec 2020 r., oraz do 4000 zł w 2023 roku "jest nierealna i niebezpieczna dla polskiej gospodarki". "Jest kompletnie oderwana od realiów ekonomicznych" - zaznaczył polityk.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

W ocenie Rosatiego taki wzrost płacy minimalnej będzie miał negatywne konsekwencje. Pierwszą z nich - jak mówił - jest to, że część z osób, które otrzymują obecnie płacę minimalną stracą pracę. "(Część z tych osób) zostanie zwolniona z pracy, ponieważ przedsiębiorcom, zwłaszcza tym małym, niestety nie będzie się opłacało utrzymywać tego zatrudnienia, do którego będą musieli praktycznie dopłacać" - wskazał b. europoseł.

Według niego, drugą konsekwencją jest to, że "ten wzrost wynagrodzeń zostanie przerzucony na ceny". "Co będzie oznaczało wzrost cen, przyspieszenie inflacji zwłaszcza w zakresie dostawy pewnych ważnych usług publicznych" - podkreślił Rosati.

Dodał, że trzecią konsekwencją będzie "wzrost szarej strefy". "Część z tych ludzi pozostanie w pracy, ale będzie pracowało na przykład na pół etatu. Natomiast resztę pieniędzy będzie dostawała pod stołem tak, aby uniknąć dodatkowych kosztów pracy" - powiedział polityk PO-KO.

"My uważamy, że trzeba podnosić zarobki i dochody pracowników, ale mamy o wiele lepszy pomysł. Naszym pomysłem jest program +Wyższa płaca, niższe podatki+, który polega na tym, że będziemy dopłacać do niskopłatnych miejsc pracy. Tak, że osoby pracujące na pensji minimalnej zarobią nawet do 600 złotych więcej, niż w porównaniu z obecnym systemem" - podkreślił Rosati.

PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Zamiast wyższej płacy minimalnej dopłaty do niektórych miejsc pracy?

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA