PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

Wyższa płaca minimalna podniesie koszty przedsiębiorcom, ale przyniesie też korzyści

Pomysł dotyczący wzrostu płacy minimalnej wywołał dyskusję o rynku pracy. W przeciwieństwie do przedsiębiorców, ekonomiści zauważają, że propozycja ta ma swoje plusy i minusy. Co prawda podniesie koszty pracodawców, ale z drugiej strony zwiększy dochody Polaków i innowacyjność spółek.

Wyższa płaca minimalna podniesie koszty przedsiębiorcom, ale przyniesie też korzyści
Od 2020 r. minimalne wynagrodzenie za pracę będzie wynosiło 2600 zł, a od 1 stycznia 2021 r. premier Mateusz Morawiecki zadeklarował 3 tys. zł (fot. Shutterstock)
REKLAMA
  • Jak zauważa Elżbieta Mączyńska, prezes PTE, trend podwyższania płacy minimalnej, zwłaszcza po 30 latach strategii i polityki opartej na konkurowaniu niskimi wynagrodzeniami, jest właściwy.
  • Jej zdaniem niskie płace hamują innowacyjność. Przez 30 lat transformacji niskie płace uśpiły czujność polskich firm w tym względzie.
  • Ostrożniej do tematu podchodzi Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP), który zaznacza, że wzrost płacy minimalnej powinien nadążać za zmianami, jakie następują na rynku pracy,- nie może ich jednak wyprzedzać.

- Płaca minimalna nie jest czymś nowym. Adam Smith, intelektualny ojciec liberalizmu, już w 1776 r. wskazywał, że robotnik powinien zarobić co najmniej dwa razy tyle, ile potrzebuje na własne utrzymanie, aby każdy był w stanie wychować dwoje dzieci. Z kolei w 1894 r. jako pierwsza płacę minimalną wprowadziła Nowa Zelandia. Narzędzie to jest więc traktowane jako zdobycz społeczna i cywilizacyjna, której celem jest poszanowanie pracy. Jeśli przedsiębiorca nie jest w stanie zapłacić pracownikowi tego minimum, a inny nie ma z tym problemu, oznacza to, że ten pierwszy marnuje zasób. Właśnie dlatego narzuca się minimalne zarobki - mówi Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego (PTE).

Od 2020 r. minimalne wynagrodzenie za pracę będzie wynosiło 2600 zł, a od 1 stycznia 2021 r. premier Mateusz Morawiecki zadeklarował 3 tys. zł. Z kolei poziom 4 tys. zł ma zostać osiągnięty na koniec 2023 r. - stanowić ok. 60 proc. średniego wynagrodzenia. Wtedy też możemy znaleźć się w czołówce krajów w UE pod względem relacji płacy minimalnej do przeciętnych wynagrodzeń. 

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

- W Europie Środkowo-Wschodniej wynagrodzenie minimalne rośnie najszybciej na Litwie, w Estonii oraz w Polsce, dzięki czemu dziś jesteśmy już na poziomie Czech oraz Słowacji, a wyprzedzamy Węgry. Ustępujemy za to (w niewielkim stopniu) Estonii oraz Litwie - mówi Artur Skiba, prezes firmy Antal.

Każdy kij ma dwa końce

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (3)

Do artykułu: Wyższa płaca minimalna podniesie koszty przedsiębiorcom, ale przyniesie też korzyści

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • JAN 2019-09-18 08:44:16

    A mnie wbijano do głowy,że płaca powinna rosnąć wraz ze wzrostem wydajności pracy i stopniem jej złożoności czyli kwalifikacji pracownika.Opowiadano ,że postęp,innowacje,wysokie technologie,nauka i szkolenia zawodowe...A tu dominuje ciekawie sformułowana "sprawiedliwość społeczna" ..Znaczy jak z PRL "Czy się stoi czy się leży 3000 się należy"

  • Marian 2019-09-17 19:21:24

    Bardzo dużo teoretyzowania a żadnych konkretów. Kto w Polsce pracuje za płacę minimalną? Jakie branże i firmy? Jak to wpłynie na ich dalszą działalność? Moim zdaniem to gospodarka magazynowa, sklepy, drobne usługi, gastronomia. Podniesienie płacy minimalnej to dla większości konieczność ucieczki w szarą strefę lub likwidacja działalności. Ogólnie podniesienie cen i inflacja. Ta manipulacja to błąd. Przy tak niskim bezrobociu i zapotrzebowaniu na pracowników płace i tak pójdą w górę tam gdzie jest to tylko możliwe.

  • C12 2019-09-17 14:20:48

    Pomysł podniesienia płacy minimalnej do 4000 zł jest wyłącznie po to, żeby inflacja zjadła zobowiązania socjalne związane z 500+. Inaczej rząd nie wywiąże się z obietnic. Dlaczego ekonomiści TEGO nie mówią?

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA