PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu

Wypłata pod stołem. Nieraz chce tego pracownik, a nie wie, ile traci

Pawłowi kilka lat temu pogmatwało się w życiu. Przez trudną sytuację rodzinną istniało ryzyko, że będzie tracił część wynagrodzenia na rzecz innych członków rodziny. Wtedy "dogadał się" z pracodawcą. Część pensji miał pobierać pod stołem. Choć jego problem rozwiązał się inaczej, z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że 6 proc. wynagrodzeń w Polsce jest wypłacanych pod stołem. Otrzymuje je 12 proc. pracujących Polaków, czyli aż 1,4 mln osób.

Wypłata pod stołem. Nieraz chce tego pracownik, a nie wie, ile traci
Z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że 6 proc. wynagrodzeń w Polsce jest wypłacanych "pod stołem" (fot. Shutterstock)
REKLAMA
  • Sytuacja wypłacania wynagrodzenia poza oficjalnym systemem ma kilka przyczyn. Nieraz to sami pracownicy nie chcą oficjalnie dostawać większej pensji. Zapominają jednak o ważnej rzeczy.
  • - Długoterminowo stratny jest pracownik. Przede wszystkim nie gromadzi kapitału emerytalnego, czego konsekwencje odczuje za kilka, kilkanaście lat - wyjaśnia Jarosław Wąsowicz, ekonomista z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.
  • Płacenie pod stołem jest najbardziej powszechne w branżach świadczących drobne usługi, związane m.in. z zakwaterowaniem, gastronomią, urodą, rozrywką i rekreacją.

Zjawisku płacenia pod stołem przyjrzeli się analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Z przygotowanego przez nich raportu „Skala płacenia pod stołem w Polsce” wynika, że 1,4 mln pracowników w Polsce otrzymuje część wynagrodzenia poza oficjalnym obiegiem. To 12 proc. osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę.

6 proc. wynagrodzeń w polskiej gospodarce wypłacanych jest pod stołem. W 2018 r. suma tego typu wypłat wyniosła 34 mld zł (to równowartość 1,6 proc. PKB). W wyniku pomijania w oficjalnych statystykach zjawiska płacenia pod stołem, średnie wynagrodzenie w 2018 r. było zaniżone o 240 zł. 17 mld zł dochodów stracił sektor finansów publicznych w 2018 r., w tym 7 mld zł to same nieodprowadzane składki emerytalne.

- Płacenie pod stołem, występujące w Polsce w ogromnej skali, ma poważne konsekwencje gospodarcze. Zaburza konkurencję na rynku, sprawiając, że uczciwe przedsiębiorstwa mają gorszą pozycję niż firmy stosujące nieuczciwe praktyki. Skutkuje także znaczącym ubytkiem dochodów sektora finansów publicznych, którego straty wynoszą ponad 17 mld zł rocznie - to wartość porównywalna z luką VAT (19 mld zł) albo luką CIT (22 mld zł) w Polsce - oceniał Jakub Sawulski, kierownik zespołu makroekonomii Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Szara strefa

Z raportu PIE wynika też, że płacenie pod stołem jest najbardziej powszechne w branżach świadczących drobne usługi, związane m.in. z zakwaterowaniem, gastronomią, urodą, rozrywką i rekreacją. 35 proc. przedsiębiorców z tych branż uważa, że co najmniej 20 proc. wynagrodzeń jest wypłacanych pod stołem, a łącznie ponad połowa wskazuje na występowanie zjawiska płacenia pod stołem w jakiejkolwiek skali.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (1)

Do artykułu: Wypłata pod stołem. Nieraz chce tego pracownik, a nie wie, ile traci

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • CAMIONERO 2021-11-09 17:29:24

    Będziesz człowieku zbierał na emeryturę a na końcu dostaniesz jakieś ochłapy za które nie da się przeżyć. Trzeba samemu zadbać o swoją emeryturę a nie ZUS utrzymywać...

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA