PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

Widmo strajków nad Francją

  • Gabriel Paździor
    GP
  • 16 wrz 2019 11:50

Francuscy pracownicy nie odpuszczają. Planowana przez rząd Emmanuela Macrona reforma systemu emerytalnego popchnie do strajku pielęgniarki, lekarzy, prawników, a może i inne grupy zawodowe.

Widmo strajków nad Francją
Paryż sparaliżował strajk komunikacji miejskiej 13 września. Był on także spowodowany planowaną reformą emerytalną. (fot. pxhere.com/domena publiczna)
REKLAMA

Paryż odczuł strajk 13 września. W ten dzień stanęło paryskie metro (10 z 16 linii) i komunikacja miejska. Całkowicie wyłączone zostały także dwie ważne linie pociągów podmiejskich. Był to największy strajk w Paryżu od 2007 r. Jego organizatorzy chcieli, by był on ostrzeżeniem dla Emmanuela Macrona.

Prezydent rozpoczyna jedną ze swoich najbardziej ryzykownych reform. Planuje m.in. wprowadzić "uniwersalny system" emerytalny, by zamiast obecnych 42 różnych opcji emerytalnych reguły były dla wszystkich takie same. Dotychczasowe przepisy określają liczne przywileje dla niektórych urzędników, pracowników największych przedsiębiorstw publicznych oraz wielu innych grup zawodowych. Beneficjenci obecnych systemów nie są zadowoleni. Stąd też kolejne zapowiedzi protestów.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Jak informuje Mornincg Star, najprawdopodobniej na ulice francuskich miast wyjdą pielęgniarki, doktorzy, obsługa lotnisk, a nawet prawnicy. Wezwanie do protestów sugeruje, by opuścić miejsca pracy 17 września. Jak podkreśla cytowana gazeta, piątkowy protest dał połowiczny efekt. Rząd w Paryżu nie wykluczył: odstąpienia lub opóźnienia podniesienia wieku emerytalnego. Nie zrezygnował jednak z ujednolicenia systemu, co pozbawi wiele grup pracowników ich przywilejów.

Francuski minister finansów Bruno Le Maire przyznał, że nie ma innej opcji dla budżetu kraju. W jego ocenie Francja musi się zdecydować na reformę, by ograniczyć deficyt budżetowy. Tego wymaga od kraju UE.

Francję czekać może powtórka z tzw. protestów żółtych kamizelek. Był to ruch, który w 2018 r. ogniskował bunt społeczny wobec reform władz w Paryżu. Jak informowaliśmy w kwietniu postulaty i skala tamtego protestu nie doczekały się realizacji.

Chcąc uspokoić ówczesny niepokój społeczny Emmanuel Macron zapowiedział ogólnonarodową debatę, która trwała kilka tygodni. Obecne reformy emerytalne są efektem tych rozmów rządu, prezydenta z różnymi francuskimi organizacjami i ze stroną społeczną. Związki zawodowe nie są usatysfakcjonowane wypracowanymi propozycjami.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Widmo strajków nad Francją

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA