PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu

Pracownicze Plany Kapitałowe, czyli są powody do ostrożnego optymizmu

Od lipca pracownicy polskich firm zatrudniających ponad 250 osób mogą przystępować do Pracowniczych Planów Kapitałowych. Kilka miesięcy później do instytucji finansowych, które zdecydowały się na uczestnictwo w tym programie, popłyną pierwsze składki. Co się stanie z tymi pieniędzmi? Jak będą pomnażane?

Pracownicze Plany Kapitałowe, czyli są powody do ostrożnego optymizmu
PPK nie przyniosą fortuny, ale to zastrzyk nawet kilkuset złotych miesięcznie w przyszłości (fot.shutterstock)
REKLAMA
  • Twórcy programu PPK postawili przed nim kilka celów.
  • To przyrost poziomu krajowych oszczędności, zasilenie strumieniem żywej gotówki usychającego warszawskiego parkietu, wreszcie - last but not least - zapewnienie dzisiejszym pracownikom trochę lepszego (bo czy godziwego, można dyskutować) życia po zakończeniu kariery zawodowej.
  • Trzeba mieć świadomość, że inwestowana będzie jedynie niewielka część naszych wynagrodzeń, a więc stosunkowo nieduże kwoty, ale za to raczej w bezpieczne instrumenty finansowe.

    Cele szczytne, co więcej: jakby znajome. Takie same deklaracje przyświecały bowiem reformie emerytalnej sprzed dwóch dekad, której efektem było utworzenie otwartych funduszy emerytalnych. OFE - po 15 latach funkcjonowania - ówczesny minister finansów Jacek Rostowski uznał jednak za największe zło, jakie przytrafiło się finansom publicznym, bo: 1) pomniejszały składkę do ZUS; 2) kupowały obligacje (zamiast do ZUS gotówka płynęła na zakup obligacji, emitowanych m.in. po to, by pokryć deficyt ZUS); 3) inwestowały w akcje, a przecież - jak się wówczas wyraził Rostowski - "giełda to kasyno".

    OFE właśnie dożywają ostatnich chwil, a twórcy PPK muszą mierzyć się ze społecznymi obawami. Jakie są bowiem gwarancje, że po kilkunastu latach jakiś następca ministra Rostowskiego, zwłaszcza w obliczu budżetowej katastrofy, nie uzna, że PPK to zło, a zgromadzone tam pieniądze znacznie lepiej wykorzysta minister niż obywatel? Trzy dekady obserwacji, jakimi ścieżkami podąża nasza demokracja i gospodarka rynkowa, skłaniają do smutnej konstatacji: gwarancji nie ma. Jest jednak kilka elementów, które mogą skłaniać do ostrożnego, acz nieprzesadnego, optymizmu.

Wnioski z przeszłości

Po pierwsze: autorzy PPK wyciągnęli wnioski z niektórych błędów popełnionych przy wprowadzaniu OFE. Dziś nie słychać już na szczęście obietnic "szczęśliwej emerytury pod palmami" dzięki PPK. Jednoznacznie zapisano, że środki zgromadzone w PPK są prywatne (co w przypadku OFE okazało się nie takie oczywiste). Osiągnięto to dzięki ustanowieniu dobrowolności zapisów do PPK dla pracowników - argumentem za uznaniem środków z OFE za publiczne była obowiązkowość składki.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (3)

Do artykułu: Pracownicze Plany Kapitałowe, czyli są powody do ostrożnego optymizmu

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • feliks 2019-10-08 22:47:22

    Ostrożnosci jeśli chodzi o własne finanse nigdy za wiele. A wiadomo ze pieniadze w Polsce na gruszkach nie rosna tylko sie na nie tyra od rana do nocy. A skoro do emerytury ma sie tez dorzucic pracodawca i państwo raz w roku to bez sensu od razu rezygnowac i byc pozniej startnym nawet o tych pare groszy wiecej do emerytury

  • I tyle 2019-08-06 11:08:09

    Pułapka PinoKia (PPK) służy przede wszystkim transformacji zadłużenia zewnętrznego w wewnętrzne. Służy też do finansowaniu rządowych pomysłów, które najczęściej nie są ekonomicznie do końca zasadne. Z tej przyczyny wolałbym w tym nie uczestniczyć. Jeśli jednak zrezygnuję to pracodawca mnie przecież za to nie wynagrodzi premią. Nie da mi też podwyżki bo pieniądze z tego celu pójdą na dopłaty do PPK dla innych. Dlatego nazywam to pułapką.

  • Bumpa 2019-08-06 05:47:38

    Badziewie

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA