PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu

Polacy w ślepym zaułku. Boją się biedy na starość, a nie mają z czego odkładać

  • Katarzyna Domagała-Szymonek
    KDS
  • 14 lip 2021 20:00

Brak pieniędzy na starość, na leki czy rachunki. To, jak wynika z raportu „Mapa ryzyka Polaków”, jedna z najczęściej towarzyszących nam obaw. Biorąc pod uwagę dane demograficzne, jest ona w pełni uzasadniona. Aż 40 proc. osób, które nie oszczędzają na emeryturę, jako powód wskazuje brak środków, by to robić.

Polacy w ślepym zaułku. Boją się biedy na starość, a nie mają z czego odkładać
Trzy główne obawy Polaków są takie same bez względu na wiek, płeć i miejsce zamieszkania (fot. unsplash.pl)
REKLAMA
  • Polska Izba Ubezpieczeń (PIU) oraz Deloitte opublikowały raport pt. „Mapa ryzyka Polaków”. To ranking najistotniejszych trosk społeczeństwa i związanych z tym potrzeb ubezpieczeniowych.
  • Trzy główne obawy Polaków są takie same bez względu na wiek, płeć i miejsce zamieszkania.
  • Na liście znalazł się też wątek związany z wynagrodzeniem czy przyszłymi emeryturami i brakiem pieniędzy na starość. Obawa o to wydaje się wyjątkowo zasadna.

Polacy zapytani o to, czego najbardziej się boją byli wyjątkowo zgodni. Najczęściej wymieniali śmierć najbliższej osoby, brak pieniędzy na leczenie poważnej choroby oraz ciężka choroba najbliższej osoby. Coraz częściej mówili również o problemach związanych ze zmianami pogodowymi. Jednak dość wyraźnie przebił się również wątek związany z pracą i wynagrodzeniem. A dokładniej z jego brakiem. 

Zabraknie na leczenie, rachunki, na starość 

Z badania wynika, że 73 proc. respondentów obawia się, że nie wystarczy im pieniędzy na starość. 80 proc. badanych obawia się braku pieniędzy na leczenie poważnej choroby. 60 proc. braku pieniędzy na podstawowe potrzeby. Przy czym 47 proc. Polaków deklaruje, że nie oszczędza na emeryturę, co czwarty badany nie widzi takiej potrzeby. 

To pokazuje, że choć strach przed brakiem pieniędzy na starość jest niemal powszechny, to Polacy nie odkładają na przyszłość. Co gorsza, niemal co czwarty nieoszczędzający nie jest tym w ogóle zainteresowany. 40 proc. przyznających, że nie oszczędzają, jako powód wskazuje brak środków, by to robić.

Grafika: PIU
Grafika: PIU

Tymczasem perspektywy nie są optymistyczne. Z wyliczeń przedstawionych przez ZUS wynika, że dzisiejsi trzydziestolatkowie czy dwudziestolatkowie będą musieli się mocno nagimnastykować, by związać koniec z końcem. Ich emerytury będą dużo niższe niż obecne wynagrodzenie. 

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (4)

Do artykułu: Polacy w ślepym zaułku. Boją się biedy na starość, a nie mają z czego odkładać

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • radek 2021-08-03 08:37:21

    Póki człowiek pracuje może odkładać poprzez PPK. 2% to nie jest dużo z pensji, a nawet jeśli, to można tą wpłatę obniżyć, więc na udział w programie stać każdego, a takie oszczędności się przydadzą.

    • * 2021-08-03 11:05:17

      Trollu agitatorze rządzących, zmień portal.

    • * 2021-08-03 11:14:30

      Pracujący legalnie na umowie o pracę obowiązkowo odkładają na starość haracz do ZUS. Inna sprawa, że ta organizacja tylko patrzy jak wyrolować przyszłego emeryta i zajumać jego zebrane składki. Już na etapie przeliczenia świadczenia okradają stosując tablice, gdzie średnia życia na emeryturze to 20 lat. Przypominam, że GUS podaje obecne średnie życie mężczyzny w Polsce na poziomie 72 lat (czyli 7 lat na ustawowej emeryturze). No i oczywiście opór przed emeryturą stażową, bo przecież państwa na to nie stać, przypominam - na emeryturę z naszych uzbieranych przez lata składek..

    • Zenn 2021-08-22 21:46:45

      Ja tam popieram @Radka. Sorry ale mam wrażenie, że nam najlepiej wychodzi jak narazie tylko narzekanie, że jest ciężko. I ok, każdy ma swoje zdanie na temat rządu. Lepiej nie zaczynac tego tematu. Tylko tutaj nie chodzi o rząd, a o każdego indywidualną przyszłość. Kasa z ppk to kasa, która nalezy się każdemu tak samo. Jak ktoś chce to korzysta z dopłat pracodawcy i państwa, jak nie - trudno jego wybór. Byle tylko później nie narzekał na marne życie na emeryturze

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA