PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu

Polacy nie odchodzą z pracy przez program 500 plus na dziecko

• Program „Rodzina 500+” wzbudza obawy na temat rynku pracy. Czy jednak osoby skuszone rządowym wsparciem rzeczywiście rezygnują z zatrudnienia?
• Aktualnie dane nie potwierdzają takiego trendu – liczba zatrudnionych ciągle rośnie.
• Zdaniem ekspertów problemy ze znalezieniem pracowników biorą się raczej z niskiego bezrobocia i tzw. rynku kandydata.
• Nawet jeśli pracownicy rezygnują z oficjalnego wynagrodzenia, licząc na 500 zł na pierwsze dziecko, w zamian trafiają do szarej strefy.

Polacy nie odchodzą z pracy przez program 500 plus na dziecko
Adobe Stock
REKLAMA

Od czasu startu programu „Rodzina 500+” podnoszone są obawy o jego wpływ na rynek pracy. Nawet wiceminister MRPiPS Bartosz Marczuk już w marcu zapowiedział, że trzeba będzie monitorować wpływ programu na aktywność zawodową Polaków, szczególnie kobiet. – Kumulacja pięćsetki, świadczenia rodzinnego, dodatków, pomocy społecznej itd. może zachęcać do niepodejmowania pracy – zaznaczył.

Takie obawy były zgłaszane także podczas konsultacji programu w województwach. Zgłaszał je także minister finansów Paweł Szałamacha oraz wicepremierzy Mateusz Morawiecki i Jarosław Gowin. Ostatnio nawet sieć Biedronka zapowiedziała trudności z utrzymaniem pracowników. – Kobiety rezygnują z pracy, bo im się to nie opłaca – komentuje z kolei Tomasz Limon, dyrektor zarządzający Pracodawców Pomorza. Jego zdaniem rządowe pieniądze kalkulują im się bardziej niż najniższa krajowa na umowie o pracę.

Na razie wygląda jednak na to, że niekorzystny wpływ programu 500 plus na rynek pracy nie występuje.

Liczba pracujących rośnie

– Jeśli gdzieś mielibyśmy zauważyć zjawisko rezygnacji z pracy, to w mniejszej liczbie osób aktywnych zawodowo. A ta cały czas rośnie – zauważa Andrzej Kubisiak, ekspert Work Service. Według BAEL liczba pracujących w Polsce w II kw. 2016 r. wyniosła 16,182 mln. To wskaźnik wyższy zarówno od poprzedniego okresu, jak i od II kw. 2015 r.

Andrzej Kubisiak, Work Service (Fot. Work Service)
Andrzej Kubisiak, Work Service (Fot. Work Service)

– Rośnie też zatrudnienie, osiągając rekordowe wyniki. Takiej sytuacji na rynku pracy nie widzieliśmy od 25 lat. To szmat czasu. Biedronki 25 lat temu jeszcze nie było i nigdy nie działała w takich warunkach. To dotyczy też 90 proc. polskich firm. Nikt nie pamięta tak silnego rynku kandydata i tak silnych niedoborów pracowniczych – dodaje.

PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (6)

Do artykułu: Polacy nie odchodzą z pracy przez program 500 plus na dziecko

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Gosc 2016-08-31 10:59:04

    Czytajac ten artykul, mozna odniesc wrazenie, ze przechodzenie do szarej strefy jest naturalnym i nieszkodliwym zjawiskiem. Tymczasem oznacza to, ze zmniejsza sie liczba osob, ktore faktycznie partycypuja w kosztach utrzymania panstwa. W polaczeniu z nieodplatnymi uslugami panstwa taki rezultat kest najgorszym z mozliwych skutkow tego programu.

  • yxyxyx 2016-08-30 22:16:59

    Dlaczego pracodawcy sa tacy zdziwieni, lepiej dostawac 1000zł i siedzieć z dziećmi czy 1300 i się narobić ?

  • msl 2016-08-30 14:40:36

    Co to za "czas wolny",zdaniem eksperta,ma w domu matka zajmująca się dziećmi? Siedzi przed telewizorem,a dzieci się same chowają?Brzuch mnie zaczyna boleć,gdy czytam takie bzdury.

  • Dorota 2016-08-30 13:30:53

    Jestem zawodowo związana z zatrudnianiem pracowników, kadrową dla 117 osób w większości kobiet. Od czasu wprowadzenia 500+ jeszcze nikt nie powiedział mi, że odchodzi z pracy bo dostaje pieniądze na dziecko/ci. Wręcz przeciwnie, jakiś czas temu odeszła z pracy jedna z naszych przacownic, bo nie miała nikogo do opieki nad dzieckiem, a kilka dni temu dzwoniła by zapytać o możliwość ponownego zatrudnienia bo teraz stać ją będzie na nianię. Nie wiem skąd takie bzdury w komentażach, ktoś coś słyszał, ktoś coś wie od kogoś, ktoś zaobserwował, a tak naprawdę nikt nie zna prawdziwych powidód cudzej decyzji. 500+ to są właśnie dodatkowe pieniądze do wypłaty bo 1400 + 500 = 1900, a nie 500 z samego zasiłku, czy nawet 1000 z zasiłkiem na pierwsze dziecko. Rachunek zawsze jest taki sam, rezygnacja z 1400 (przy najniższej krajowej) na rzecz jedynie dodatkowego 500 na rzecz 1-szego dziecka. Tam gdzie nie było pracy przed wprowadzeniem 500+ raczej nie ma co się spodziewać, że się pojawi, ale o rezygnacji z pracy z tego powodu słyszę tylko od ludzi którzy "wiedzą od znajomego", albo sami sobie kalkulują na zasadzie co by było gdyby tak oni mięli dzieci. Tyle tylko, że wtedy mierzyliby się z inną rzeczywistością, której teraz nie znają i tak naprawdę nie mają pojęcia jaką wtedy by faktycznie decyzję podjęli. Z moich obserwacji wynika, ze najwięcej do powiedzenia na ten temat mają Ci, którzy sami nie mają dzieci, albo mają jedno i całkiem godziwe zarobki, ale strasznie im żal gardło ściska, że inni dostali dodatkowe pieniądze. Reasumując, moge tylko potwierdzić, że mimo wcześniejszych obaw, 500+ nie jest znaczącym pododem odejść z pracy. Częściej pracownicy odchodzą bo znaleźli lepiej płatną ptracę i to jest całkiem spora grupa osób.

  • q 2016-08-30 09:39:22

    Rechot mnie ogarnia jak czytam takie glupoty. Oczywiscie ze ludzie odchdza z rpacy za minimalna krajowa jak bedac w domu moge miec wiecej kasy! Znam osobiscie rodzine z 2 dzieci , maz pracuje, zona siedzi w domu i dostaje 2000 zl ( 1k przed rok , 1k z programu 500 +) Czy jakikolwike senes zeby poszla do pracy ? nie ma, a co z dziecmi wtedy ? A bezrobocie spada bo liczone jest tak zeby bylo wygodnie. Liczba zarejestrowanych spada a nie rosnie liczba pracownikow. To wielak roznica.,

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA