PARTNERZY PORTALU

Nasze zarobki dogonią unijną średnia za pół wieku. Dystans maleje, ale wciąż jest przepaść

  • Justyna Koc
    jk
  • 4 gru 2019 12:00

Przez ostatnie 2 lata skróciła się odległość polskich wynagrodzeń od średniej w UE. Przy obecnych dynamikach dogonimy ją już nie za 59, a za... 50 lat. Takie wnioski płyną z raportu „Salary Catch Up Index” firmy Grant Thornton.

Nasze zarobki dogonią unijną średnia za pół wieku. Dystans maleje, ale wciąż jest przepaść
Fot. Adobe Stock. Data dodania: 23 września 2022
REKLAMA
  • Od ostatniego badania Grant Thornton Polska odrobiła znaczną część dystansu do państw Unii Europejskiej, jednak różnica w średnich wynagrodzeniach nadal jest ogromna.
  • Przy obecnych dynamikach już „tylko” 38 lat dzieli Polskę od średnich zarobków w Niemczech. W poprzedniej edycji raportu, sprzed dwóch lat, dystans ten wynosił aż 59 lat.
  • Jeśli wszystkie kraje UE utrzymałyby swoje aktualne dynamiki wzrostu płac, to Polska najszybciej dogoniłaby Portugalię, bo w 2027 roku.

 

Polska gospodarka ma za sobą okres silnego rozwoju. Jest jedyną w Unii Europejskiej i jedną z nielicznych na świecie, która w ostatnich dwóch dekadach nie doświadczyła recesji. Dzięki temu, polski dochód narodowy stale wzrasta, stopniowo odrabiając dystans, jaki dzieli nas od państw Europy Zachodniej. Jeszcze w 2000 r. średnie zarobki w Polsce sięgały 23,5 proc, średniej unijnej, tymczasem w 2018 r. było to 35,5 proc. W niespełna dwie dekady zmniejszyliśmy dystans o około 1/6.

W sierpniu 2019 r. premier Mateusz Morawiecki podkreślił, że Polsce są potrzebne europejskie płace.

- Wiemy, że im więcej jest pracy, tym wyższe są wynagrodzenia, rynek pracownika, wypychanie wynagrodzeń w górę. Europejskość w komplecie - Polacy muszą zarabiać na poziomie europejskim - powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Polskie zarobki na tle płac UE

To jak plasujemy się pod względem zarobków na tle krajów UE przedstawia Eurostat .

Polscy pracownicy zarabiają nominalnie (bez uwzględnienia poziomu cen w danym kraju) niemal trzy razy mniej, niż wynosi średnia unijna oraz prawie pięć razy mniej, niż w prowadzącym w zestawieniu Luksemburgu (4 958,06 euro).

Dla porównania, miesięczne zarobki w całej UE wynosiły średnio 2 981,57 euro, a w strefie euro – 3 268, 36 euro. Co więcej, Polskę pod względem zarobków przegoniły Czechy (wzrost z 971,21 euro w 2016 do 1 245,45 euro w 2018) oraz Węgry (wzrost z 852,72 euro do 1 081,48 euro).

Nasze pensje mają jednak od wielu lat stale jedną z najwyższych dynamik wzrostu ze Unii. Średnia dynamika ostatnich trzech lat w Polsce wyniosła 4,66 proc. wobec 2,58 proc. średnio w UE. To daje nadzieję, że w zarobkowym rankingu będziemy awansować i doganiać poszczególne kraje UE.

Kiedy dogonimy Europę?

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Nasze zarobki dogonią unijną średnia za pół wieku. Dystans maleje, ale wciąż jest przepaść

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA