Lekarzy w Polsce jak na lekarstwo, to pensje rosną

Liczba lekarzy w Polsce nieznacznie, ale z roku na rok rośnie. Mimo to jest ich za mało, żeby sprostać potrzebom systemu. To sprzyja presji płacowej, którą coraz częściej lekarze wywierają, również przez różnego rodzaju protesty. W rezultacie od początku ubiegłego roku wynagrodzenia lekarzy rosną.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Lekarzy w Polsce jak na lekarstwo, to pensje rosną

Braki kadrowe to dziś najpoważniejszy problem polskiej służby zdrowia. Nowe dane na ten temat dostarczył raport "Niedobór talentów w branży medycznej", o którym PulsHR.pl pisał tutaj: Oto 10 specjalizacji lekarskich najtrudniejszych do pozyskania

Brak rąk do pracy, obok protestów medyków, przekłada się jednak na wzrost wynagrodzeń w tej branży.

Jak wylicza "Puls Biznesu", niektórzy specjaliści zarabiają stosunkowo dużo w porównaniu z innymi grupami zawodowymi, głównie tacy, którzy pracują po 300 godzin miesięcznie na dyżurach w ramach kontraktów i zleceń, czyli dwa razy więcej niż przewiduje kodeks pracy.

Bez takich lekarzy system opieki zdrowotnej w Polsce dziś by się załamał - twierdzi Krzysztof Żochowski, wiceprezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych, dyrektor SPZOZ w Garwolinie.

Podobnie uważa Łukasz Jankowski, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie. Jeśli chodzi o wynagrodzenia lekarzy, to po ubiegłorocznym proteście rezydentów wyraźnie w górę poszły stawki w sektorze publicznym, adekwatnie wzrosły też wynagrodzenia w sektorze prywatnym. Dzisiaj szpitale rywalizują o specjalistów.

Zdarza się, że mimo atrakcyjnego wynagrodzenia sięgającego 100 zł za godzinę np. za pracę na ostrym dyżurze, w powiatowych szpitalach, lekarze nie decydują się na zatrudnienie - mówi Maria Kłosińska, rzecznik prasowa Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.