Trzy byłe pracownice Google oskarżają firmę o praktyki dyskryminacyjne mające wpływać na wysokość otrzymanego wynagrodzenia.

• Wg informacji "Wall Street Journal", koncern miał zmuszać kobiety do objęcia niższych stanowisk, niż mężczyźni o podobnych kwalifikacjach.
• "Nie zgadzamy się z tymi oskarżeniami", powiedziała rzeczniczka Google ustosunkowując się do sprawy.
• Pozew byłych pracownic Google następuje tuż po postępowaniu, które wobec firmy wytoczyło ministerstwo pracy.
Pozew złożony przez byłe pracownice Google trafił do sądu federalnego najwyższej instancji w San Francisco zaraz po tym, jak ministerstwo pracy oskarżyło firmę o długotrwałe zaniżanie płac zatrudnionych kobiet. Według doniesień "WSJ", 90 proc. obecnych i byłych pracowników Google deklaruje, że doświadczyli różnych form dyskryminacji w firmie.
Jedna z autorek pozwu, Kelly Ellis, oskarża Google o przypisanie jej do zatrudnienia na niższym stanowisku, niż mężczyzn posiadających te same kwalifikacje. Ellis, która od 2010 roku pracowała jako inżynier oprogramowania w Google, utrzymuje że zatrudniono ją na poziomie odpowiadającym pozycjom oferowanym nowym absolwentom uczelni pomimo, iż mogła wykazać się czterema latami doświadczenia w zawodzie. Według "WSJ", kiedy poprosiła o awans, spotkała się z odmową - pomimo "doskonałych ocen pracowniczych" i "wysokich kwalifikacji".
Czytaj też: Kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni. Powinny pracować krócej!
"Nie zgadzamy się z tymi oskarżeniami", powiedziała rzeczniczka Google ustosunkowując się do sprawy. "Poziomy zatrudnienia i awanse są określane na podstawie decyzji wewnętrznej komisji do spraw zatrudnienia i podlegają wielostopniowej ewaluacji, w której skład wchodzi również analiza ze względu na równość pomiędzy płciami. Dysponujemy złożonym procesem, który pozwala zapewnić pracownikom równość płac" - stwierdziła.
Pozew byłych pracownic Google następuje tuż po postępowaniu, które wobec firmy wytoczyło ministerstwo pracy. Audyt dokonany przez resort miał wykazać, czy Google postępuje zgodnie z prawem federalnym, które zakazuje dyskryminacji płacowej wśród pracowników. Jego rezultatem jest stwierdzenie, że "w wyniku postępowania wykryto szereg systematycznych dysproporcji w wypłacaniu wynagrodzenia pracownikom płci żeńskiej we wszystkich obszarach zatrudnienia w firmie".

KOMENTARZE (0)