PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu

Cobot może być już tańszy od polskiego pracownika z pensją minimalną

Cobota, czyli robota współpracującego z człowiekiem, można kupić za 80-100 tys. zł. W leasingu jest to koszt ok. 1,8 tys. zł miesięcznie, czyli już mniej niż będzie wynosić płaca minimalna w 2020 r., a do tego cobot może pracować na trzy zmiany - podkreślił Tomasz Haiduk, prezes Instytutu Industry 4.0.

Cobot może być już tańszy od polskiego pracownika z pensją minimalną
Adobe Stock
REKLAMA
  • Od 2020 r. pensja minimalna będzie wynosiła 2600 zł brutto, czyli 1878 zł netto. Natomiast w kampanii wyborczej PiS zapowiedział doprowadzenie pensji minimalnej do poziomu 4000 zł brutto (2854 zł netto) w 2023 r.
  • Tomasz Haiduk ocenił, że podniesienie pensji minimalnej z pewnością spowoduje jeszcze większy pęd do automatyzacji i robotyzacji, choć jest to tylko jeden z czynników tego trendu.
  • Przemysł 4.0 to niekoniecznie sam zakup robota. Bardziej istotne jest przygotowanie odpowiedniej kadry zarządzającej, a także pracowników, aby impulsy do wykorzystania nowej technologii pochodziły od nich, a nie od zarządu firmy - wyjaśnił.

Zdaniem prezesa Instytutu Industry 4.0 głównym czynnikiem motywującym firmy do robotyzacji jest brak jakiejkolwiek siły roboczej. Dlatego sama wysokość płacy nie jest aż tak istotna, gdy w danej miejscowości nie ma dostępu pracowników. Wtedy robotyzacja staje się koniecznością.

Po drugie - jak wyjaśnił Haiduk - polski przemysł jest „konglomeratem pewnych zakupów, które nie były robione w sposób ciągły”. Kupowano zatem stopniowo nowe maszyny czy linie technologiczne, ale wciąż są one połączone ze sobą w jeden proces produkcyjny dzięki pracownikom o niskich zarobkach.

- Tak więc te miejsca pracy mogą być bardzo wrażliwe na wzrost płac. Tu pojawia się pytanie o rentowność tego typu firm, a odpowiedzią jest automatyzacja, robotyzacja i cobotyzacja - wskazał Haiduk.


Tomasz Haiduk podkreślił, że tego typu rozwiązania są już od razu implementowane w przypadku zakładów typu greenfield. Jako sztandarowy przykład podał fabrykę samochodów BMW w Lipsku, gdzie zbudowano nowy zakład z całkiem nową technologią.

Natomiast w Polsce ok. 90 proc. fabryk to zakłady typu brownfield, gdzie firmy latami rozwijały swoje procesy produkcyjne i często są one dziś bardzo efektywne. Zatem ich transformacja w kierunku przemysłu 4.0 musi być bardzo przemyślana.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Cobot może być już tańszy od polskiego pracownika z pensją minimalną

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA