PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

4 tys. zł płacy minimalnej za cztery lata? 18 specjalistów ocenia

Czy płaca minimalna powinna wynieść za 4 lata tyle, ile obiecał PiS - czyli 4 tys. zł? Na to pytanie odpowiada m.in. Andrzej Radzikowski (OPZZ), Dorota Gardias (OPZZ), Anna Wicha (Adecco Poland), Dawid Seifert (OKAP), Artur Skiba (Antal), Paweł Gniazdowski (DBM Polska).

- Nie sposób w tym momencie przesądzać, ile powinno wynosić minimalne wynagrodzenie za pracę w roku 2024. Nie wiemy, na jakim poziomie będzie wówczas kształtować się przeciętne wynagrodzenie oraz struktura płac, jaka będzie koniunktura gospodarcza, ile będzie wynosiła stopa bezrobocia, a także jaki będzie kumulatywny wzrost cen w tym okresie.

Obowiązujące prawo stanowi, że decyzja w sprawie poziomu płacy minimalnej jest każdego roku ustalana w drodze negocjacji w ramach Rady Dialogu Społecznego, a w przypadku braku porozumienia partnerów społecznych – przez prezesa Rady Ministrów, który wydaje odpowiednie rozporządzenie w tej sprawie.

Usłyszane przez nas zapowiedzi mogą stanowić pewien punkt odniesienia do rozmów, ale zawsze decyzje w sprawie wysokości płacy minimalnej powinny uwzględniać uwarunkowania panujące w momencie jej ustalania na kolejny rok – mówi Łukasz Kozłowski, ekspert Federacji Przedsiębiorców Polskich. (Fot. mat. pras.)

REKLAMA

     

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (1)

Do artykułu: 4 tys. zł płacy minimalnej za cztery lata? 18 specjalistów ocenia

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Bartsz 2019-12-27 14:12:35

    Chyba najważniejsza kwestia w tym wszystkim to pytanie po co ten wzrost kto będzie beneficjentem.... Kto straci wiadomo w 1 kolejności firmy i ich właściciele ci osobowi bo finansowi najwyżej zmienią inwestycje...W 2.kolejnosci klienci bo firmy podniosa ceny... a klienci to w polskich realich w dużej mierze pracownicy firm. Biorac pod uwagę jak częśc dochodu dysponowanego przeznaczana jest na rzeczy 1 potrzeby to de facto pracownicy najniżej zarabiający na tym stracą... tylko tego nie rozumieją dlatego będą to popierać pytanie czemu robią to ich przedstawiciele czyli związki..... Stratni też będą lepiej zarabiający w sektorze prywatnym bo tak jak ktoś powiedział gdzieś będzie trzeba soboe te wymuszone podwyżki odbić. Zyskają ci ktorych wynagrodzenie jest wyliczane z krotności minimalnego czyli strefa budżetowa i firmy skarbu panstwa.... Ale najwiekszym wygranym bedzie rzad bo zbierze więcej danin i dzięki inflacji całe rozdawnictwo bedzie mniej warte... Powtorka tat 70 i 80 na roszczenia placowe (lepszego zycia)podnoszono pensje ale szary człowiek nie wiedział o inflacji efekt znamy..... Hiperinflacja i tragedie tysięcy najuboższych bo ci bogaci jednak cos tam ogarneli... Wzrost plac tak ale przez zwiekszanie efektywnosci gospodarki zmniejszanie nieprzewidywalnej kontroli i biurokracji tylko to wymaga mądrego prawa a nie dekretu który ma 3 linijki

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA