PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu

Podwyżki to za mało, by zatrzymać lekarzy

  • Autor: aw/pap
  • 14 lis 2019 10:20

Biurokracja, zbyt dużo godzin pracy, brak dostępu do nowoczesnych terapii – pomimo wzrostu zarobków liczba medyków decydujących się na emigrację nie spadła. Co roku wyjeżdża ich z kraju kilkuset - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Podwyżki to za mało, by zatrzymać lekarzy
Adobe Stock
REKLAMA

Gazeta podaje, że jak wynika najnowszych danych Naczelnej Izby Lekarskiej wynika, że przez pierwszych osiem miesięcy tego roku o zaświadczenia umożliwiające zatrudnienie w innym kraju Unii poprosiło 454 lekarzy. Połowa z nich zrobiła to po raz pierwszy. Od 2005 r. na pracę za granicą zdecydowało się w sumie prawie 15 tys. medyków.

Czytaj też: Europejskie szpitale ściągają lekarzy z zagranicy, a Polska? Niemal od 2 lat trwają prace nad rozwiązaniami

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

"Największą grupę stanowią interniści, anestezjolodzy i ginekolodzy. Ale boleśnie odczuwane są też decyzje np. patomorfologów - choć wyjechało ich tylko ok. 70, stanowi to ponad 12 proc. wszystkich specjalistów na rynku. Podobnie jest z mikrobiologami - deklarację wyjazdu złożył co dziesiąty z nich" - pisze "DGP".

Dziennik podkreśla, że nie maleje też liczba lekarzy, którzy wystąpili o zaświadczenie po raz pierwszy - oscyluje między 350 a 450. Do września takie dokumenty pobrało 233 medyków. Podczas gdy wcześniej głównym argumentem były zarobki, teraz młodzi lekarze mówią wprost: jesteśmy zmęczeni.

"Obciążenie pracą, braki kadrowe, sprzętowe i w dostępie do badań, duża odpowiedzialność" - wymienia przyczyny emigracji Bartosz Fiałek z zarządu OZZL, który kończy właśnie specjalizację z reumatologii. Kierunki się nie zmieniają: kuszą przede wszystkim Niemcy i Skandynawia.

PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (2)

Do artykułu: Podwyżki to za mało, by zatrzymać lekarzy

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • do MAREK 2019-11-15 09:19:58

    Popieram w 100%. Przy problemie z jakim się borykamy jest to najwłaściwsze rozwiazanie. Nie ma się co dopatrywać socjalizmu, trzeba myśleć realistycznie, bo zaraz trzeba będzie planować chorobę, by móc iść na konsultację lekarską... skoro już dochodzi do kuriozum, że aby móc zapisać sie do lekarza rodzinnego trzeba zapisać sie na "rozmowe-casting", ktora zdecyduje czy Cie lekarz przyjmie. Jak jesteś chorowity nie ma sie co łudzić na szybkie znalezienie lekarza...

  • Marek 2019-11-14 13:26:25

    Znam jeden bardzo prosty i w przeszłości już sprawdzony sposób na zatrzymanie lekarzy. Po studiach dziennych państwowych, tzw. darmowych, wystarczy zobowiązać absolwentów, że muszą np. min. 5 lat przepracować w Polsce, przepracować czytaj płacić podatki do budżetu państwa. Dla zawodów szczególnie potrzebnych i których kształcenie pochłania z budżetu państwa duże nakłady, można by było doprecyzować to pracy w wyuczonym zawodzie. Czyli studiujesz nie płacąc za studia, ale musisz swoją pracą zwrócić część nakładów w postaci podatków do budżetu. Jasne zaraz zacznie się, że to socjalistyczny/komunistyczny wymysł itd., ale popatrzcie na to szerzej w USA ten kto studiuje na stypendium państwowym,tez musi po studiach odrobić pańszczyznę, więc nie widzę problemu aby taki coś mogło funkcjonować u nas, skoro generalnie system jest właśnie takim "państwowym stypendium". takie podejście spowodowałoby to, że ludzie studiowaliby nie dla samej idei studiowania, ale mając konkretny plan na przyszłość, dwa część osób chcących mieć swobodę wyboru czy zostają w kraju, czy wyjeżdżają za granicę, a mających pieniądze zdecydowałoby się zapłacić za studia, czyli i uczelnie miały by więcej kasy.

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA