PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu

Pielęgniarki pokrzywdzone przez nowe przepisy. "Opieka przestanie funkcjonować"

Jeżeli wkrótce nie zmienią się zasady wynagradzania pielęgniarek, między innymi zajmujących się pacjentami w ich domach, opieka długoterminowa przestanie w Polsce funkcjonować - alarmuje Mariola Łodzińska, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

Pielęgniarki pokrzywdzone przez nowe przepisy. "Opieka przestanie funkcjonować"
Pielęgniarki ostrzegają przed zapaścią opieki długoterminowej w Polsce (Fot. Adobestock)
REKLAMA
  • Ustawa o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia jest niekorzystna dla wielu pielęgniarek i grozi zapaścią systemu opieki długoterminowej w Polsce.
  • Problem staje się poważny. Według danych GUS w Polsce żyje dziś około 10 mln osób w wieku powyżej 60 lat.
  • Około 33 proc. z nich wymaga codziennej opieki, a część tych pacjentów - opieki całodobowej.

Wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Mariola Łodzińska zwraca uwagę, że swoistą ofiarą sposobu realizacji obowiązującej od 29 czerwca ustawy o najniższych wynagrodzeniach pracowników placówek medycznych padły podmioty świadczące pielęgniarską domową opiekę długoterminową oraz zatrudniające pielęgniarki w ramach umowy o pracę.

Czytaj też: Rekompensaty za inflację. Oczekiwania kontra rzeczywistość w polskich firmach

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Ustawa nie zapewnia wzrostu wynagrodzeń wszystkim pielęgniarkom

- Jeżeli w ciągu miesiąca nie zmienią się zasady wynagradzania, między innymi pielęgniarek zajmujących się pacjentami w ich domach, wówczas opieka długoterminowa przestanie w Polsce funkcjonować - mówiła Mariola Łodzińska 5 września w senackiej komisji zdrowia Mariola Łodzińska, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

- Z jednej strony pracodawcy nie otrzymują wystarczających środków na wypłacenie podwyżek, m.in. dla pielęgniarek. Z drugiej strony ustawa nie zapewnia wzrostu wynagrodzeń pielęgniarkom, których najwyższe kwalifikacje były uznawane jeszcze do 30 czerwca. Ale od 1 lipca nie zawsze są one uwzględniane przy wyliczaniu podwyżek - zaznacza Łodzińska.

Problem tkwi w tym, że w przepisach regulujących wzrost płac w podmiotach leczniczych bierze się pod uwagę kwalifikacje wymagane (przez danego pracodawcę), a nie posiadane.

- Zdarza się, że dyrektorzy placówek nie uznają kwalifikacji pielęgniarek uzyskanych w ramach kursów kwalifikacyjnych lub specjalizacji, i przeszeregowują je do najniższej grupy. Ponadto docierają do nas sygnały, że wobec braku środków na podwyżki dla pracowników dyrektorzy zmniejszają wymiar zatrudnienia niektórym pielęgniarkom z całego do 3/4 etatu lub nie przedłuża się z nimi umów o pracę - powiedziała Mariola Łodzińska.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Pielęgniarki pokrzywdzone przez nowe przepisy. "Opieka przestanie funkcjonować"

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA