PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

Na Wyspach brakuje 2,5 tys. ratowników. Polscy specjaliści wyemigrują?

Szacuje się, że na Wyspach brakuje nawet 2,5 tys. ratowników. Wykwalifikowanych pracowników Brytyjczycy szukają poza granicami, w tym w Polsce.

Na Wyspach brakuje 2,5 tys. ratowników. Polscy specjaliści wyemigrują?
- największą barierą przed wejściem na tutejszy rynek jest znajomość języka na tzw. satysfakcjonującym poziomie. I nie mówię tu tylko o biegłym posługiwaniu się zwrotami medycznymi, ale również o język potoczny - mówi Aleksander Hepner. Fot. Chris Sampson/Flickr (CC BY 2.0)
REKLAMA

W ostatni weekend września South Central Ambulance Service (SCAS) po raz kolejny rekrutowała w Polsce ratowników. Mówi się, że zapotrzebowanie na ratowników w Wielkiej Brytanii jest olbrzymie. Czy to zagraża polskiemu systemowi?

Aleksander Hepner, polski ratownik pracujący w Wielkiej Brytanii: - W Polsce jest kilka tysięcy ratowników medycznych. Niestety mimo iż pracują na SOR-ach, w Zespołach Ratownictwa Medycznego czy w prywatnych firmach zajmujących się transportem międzyszpitalnym, nadal wielu pozostaje bez pracy. Mam tu na myśli świetnie wykształconych ratowników. Wydaje mi się, że Wielka Brytania bez problemu mogłaby ich przyjąć. Co nie oznacza, że tak się stanie.

Dlaczego?

- Chociażby z powodu dość skomplikowanego procesu uznawania kwalifikacji polskich ratowników. Rejestracja w brytyjskich izbach zawodowych (HCPC) jest procesem wymagającym zbudowania portfolio zawodowego i zmierzenia się z rozdętą biurokracją. Nie twierdzę, że to zapora nie do przejścia, ale trzeba się przygotować na kilka miesięcy intensywnej wymiany dokumentów. Dlatego, jeżeli brytyjskie pogotowie oferuje pomoc przy rejestracji, warto z niej skorzystać.

Moim zdaniem największą barierą przed wejściem na tutejszy rynek jest znajomość języka na tzw. satysfakcjonującym poziomie. I nie mówię tu tylko o biegłym posługiwaniu się zwrotami medycznymi, ale również o język potoczny. Ratownik musi trafnie ustalić problem chorego na podstawie przekazywanych przez niego odczuć, a sposób opisywania chociażby rodzaju bólu, może być zaskakujący. Niezrozumienie pewnych niuansów językowych może prowadzić do pomyłki.

Nie uważam, że jadąc do Wielkiej Brytanii trzeba perfekcyjnie mówić po angielsku, ale warto się solidnie przygotować, a będąc już na miejscu nastawić na bardzo intensywną naukę.

Cały artykuł znajdziesz tutaj.

PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

Słowa kluczowe

Więcej

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Na Wyspach brakuje 2,5 tys. ratowników. Polscy specjaliści wyemigrują?

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Redakcja poleca

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.