PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

Miażdżący raport NIK i PIP w sprawie medycyny pracy

Brakuje rozwiązań prawnych pozwalających na skutecznie kontrolować, czy lekarze medycyny pracy i pracodawcy zapewniają pracownikom odpowiednie badania profilaktyczne - wynika z piątkowego (16.06) raportu NIK i Państwowej Inspekcji Pracy.

Miażdżący raport NIK i PIP w sprawie medycyny pracy
Pracodawca ma obowiązek objęcia pracowników profilaktyczną opieką zdrowotną. (fot. pixabay.com)
REKLAMA

• Z raportu NIK i PIP wynika, że blisko połowa skontrolowanych pracodawców nierzetelnie sporządziła ocenę ryzyka zawodowego. Ponad jedna piąta skierowań do lekarza medycyny pracy miała niepełne informacje o zagrożeniach dla zdrowia i życia występujących na stanowiskach pracy.

• Aż 77 proc. skontrolowanych stanowisk pracy nie było wizytowanych przez lekarzy medycyny pracy w celu uzupełnienia informacji o zagrożeniach dla zdrowia i życia zawartych w skierowaniach na badania profilaktyczne.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

• Wojewódzkie ośrodki medycyny pracy przyjmują własne, różniące się procedury przeprowadzania kontroli, co skutkuje nierównym, w skali kraju, traktowaniem podmiotów i osób kontrolowanych - zaznaczono w raporcie.

Według kontrolerów, taka sytuacja powoduje - z jednej strony - większe ryzyko niezapewnienia pracownikom badań lekarskich adekwatnych do zagrożeń dla ich zdrowia i życia występujących w miejscu pracy; z drugiej - pracodawcy nie otrzymują pełnej informacji o przeciwwskazaniach zdrowotnych do pracy na określonych stanowiskach.

Najwyższa Izba Kontroli oraz PIP przypominają, że pracodawca ma obowiązek objęcia pracowników profilaktyczną opieką zdrowotną. Zgodnie z prawem, nie wolno dopuścić do pracy pracownika bez aktualnego orzeczenia lekarskiego o braku przeciwwskazań do wykonywania pracy na określonym stanowisku. Jak czytamy w raporcie, pracodawca nie ma jednak obowiązku przechowywania w aktach osobowych pracownika kopii skierowania na badania.

- Uniemożliwia to inspektorom pracy zweryfikowanie, czy pracodawca zawarł w skierowaniu wyczerpujące informacje o występujących na stanowisku pracy czynnikach szkodliwych dla zdrowia, aktualnych wynikach ich badań i pomiarów oraz warunkach uciążliwych - podkreślono.

Zgodnie z raportem, taka sytuacja wystąpiła w przypadku 55 proc. skierowań; ponad jedna piąta miała niepełne informacje o zagrożeniach dla zdrowia i życia występujących na stanowiskach pracy (52 proc. z nich zostało wystawione przez pracodawców zatrudniających do 20 pracowników). Ocenę ryzyka zawodowego nierzetelnie sporządziła blisko połowa skontrolowanych pracodawców.

PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (1)

Do artykułu: Miażdżący raport NIK i PIP w sprawie medycyny pracy

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • niedopracowany raport 2017-07-10 09:46:27

    Ubolewam, że kontrolerzy NIK "zajęli" się możliwością kontrolowania lekarzy, ale dla kontrolowanych jednostek medycyny pracy nie zrobili NIC. Od 1996 roku istnieje załącznik nr 1 do rozporządzenia MZ (D19960332), który wyznacza zakres profilaktycznej opieki zdrowotnej. Zmieniły się narażenia, "doszły" nowe czynniki toksyczne, których nie ma opisanych w załączniku nr 1, a przez 20 lat pomimo wejścia Polski do UE i pojawieniu się nowych czynników nikt nie pokusił się o dopracowanie wytycznych. Dlaczego???

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA