PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

L4 na wypalenie zawodowe? "Będzie to ogromne pole do nadużyć"

  • Justyna Koc
    jk
  • 15 paź 2019 20:00

W 2022 r. będzie można otrzymać od lekarza zwolnienie lekarskie z powodu wypalenia zawodowego. Istnieją obawy, że pracownicy, generujący absencję "zawodową", mogą nadużywać tego typu L4.

L4 na wypalenie zawodowe? "Będzie to ogromne pole do nadużyć"
Termin wypalenia zawodowego pierwszy raz pojawił się 25 lat temu (Fot. Shutterstock)
REKLAMA
  • Jak wynika z danych Conperio, absencja "zawodowa" stanowi średnio 10 proc. absencji chorobowej (rozpiętość wskaźnika od 2 do 15 proc. w zależności od przedsiębiorstwa).
  • Istnieją obawy, że liczba ta zwiększy się w 2022 r., kiedy będzie można otrzymać zwolnienie lekarskie na wypalenie zawodowe.
  • Najczęstszą przyczyną wypalenia zawodowego jest długotrwały stres.

Światowa Organizacja Zdrowia zaktualizowała Międzynarodową Statystyczną Klasyfikację Chorób(IDC-1), według której wypalenie zawodowe uznano za syndrom zawodowy związany z bezrobociem i zatrudnieniem, w związku z czym od początku 2022 roku będzie można otrzymać na nie zwolnienie chorobowe.

- Syndrom wypalenia zawodowego to bez wątpienia kolejna choroba cywilizacyjna, która dotyka współczesne społeczeństwa. Jej diagnozowanie będzie jednak trudne, a lekarze orzecznicy muszą liczyć się z tym, że choroba ta będzie stanowiła ogromne pole do nadużyć dla osób niezainteresowanych podejmowaniem czynności zawodowych, które pozostają maksymalnie długo na zwolnieniach chorobowych generujących tzw. absencję „zawodową" (inaczej „patologiczną") - mówi Mikołaj Zając, prezes Conperio.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

- Według danych Conperio pochodzących z 110 firm na terenie całej Polski, obecnie absencja "zawodowa" stanowi średnio 10 proc. absencji chorobowej (rozpiętość wskaźnika od 2 proc. do 15 proc. w zależności od  przedsiębiorstwa). Zazwyczaj są to bardzo długie zwolnienia, następujące bezpośrednio po sobie, średni czas trwania pojedynczego druku ZLA to około 24 dni  - dodaje Zając.

Przypomnijmy - Polska od dawna zmaga się z wysokim poziomem liczby wystawianych druków, znacznie przekraczającym średnią europejską. Zgodnie z danymi ZUS pracujący Polacy spędzili poza pracą w 2018 r. dokładnie 246 mln 692 tys. 552 dni. ZUS jednocześnie informuje, że w ciągu 12 miesięcy minionego roku wydano łącznie 19 mln 948 tys. zaświadczeń lekarskich upoważniających do zwolnienia chorobowego z pracy.

Kontrola ZUS

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (7)

Do artykułu: L4 na wypalenie zawodowe? "Będzie to ogromne pole do nadużyć"

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Gerla 2019-11-02 13:17:27

    Brawo. Ewa w samo sedno

  • Aga 2019-10-30 21:31:57

    Prowadze dzialanosc gospodarcza 27 lat mam 50lat i w sumie 35 lat pracy w fryzjerstwie,nie czuje sie wypalona zawodowo bo lubie swoja prace tylko jestem wyeksploatowana fizycznie

  • Sylwik 2019-10-26 22:52:01

    Najpierw zlikwidować związki zawodowe. Nie mogę już patrzeć na te wredne gęby i przez to wypalam się zawodowo.

  • Ewa 44 lata pracy 2019-10-25 13:53:41

    Cyt." Syndrom wypalenia zawodowego to bez wątpienia kolejna choroba cywilizacyjna, która dotyka współczesne społeczeństwa. Jej diagnozowanie będzie jednak trudne, a lekarze orzecznicy muszą liczyć się z tym, że choroba ta będzie stanowiła ogromne pole do nadużyć dla osób niezainteresowanych podejmowaniem czynności zawodowych, które pozostają maksymalnie długo na zwolnieniach chorobowych generujących tzw. absencję „zawodową" (inaczej „patologiczną")" - mówi Mikołaj Zając, prezes Conperio. Panie Zając; co Pan wie o wypaleniu zawodowym i na czym opiera Pan swoją teorię, bo widzę że zahacza Pan już o "patologię". Ja Panu powiem co to jest wypalenie zawodowe. Jeszcze dwa lata temu nie wiedziałam co to jest L4. Dziś po blisko 44 latach pracy mój dzień zaczyna się od wymiotów. Strach przed kolejnym dniem pracy doprowadza mnie do psychicznej ruiny. Nie radzę sobie już praktycznie z niczym, choć praca terminowa i bardzo odpowiedzialna, również finansowo. Czuję strach przed każdym telefonem, nie odbieram e-maili przez kilka dni. Do tego ciągle wprowadzana cyfryzacja do każdego działu, niekończące się zmiany i tak niejasnych przepisów oraz masa obowiązków dla mnie, osoby urodzonej na początku lat 60, ubiegłego stulecia to katastrofa psychiczna. Myśli Pan że wyjazd na weekend wszystko załatwi. Co Pan za przeproszeniem pie.....szy. Ani 26 dni urlopu ani notoryczne L4 nic nie załatwia. Psychika odmawia posłuszeństwa i nie jestem w stanie nad nią już zapanować. Tak muszę wytrać jeszcze 2 lata. Spośród około 300 osobowej załogi w moim zakładzie pracy, jest tylko 1 pracownik który, mimo osiągnięcia wieku emerytalnego nadal pracuje i właśnie na podstawie takich pracowników wyciągacie bezsensowne, puste teorie że, człowiek może dużo więcej pracować. Jak Pan widzi, jestem pracownikiem umysłowym na "ciepłej posadce" który wypalił się całkowicie. Ze strachem myślę o tych, którzy przez blisko półwiecze pracują ciężko fizycznie, często w szkodliwych warunkach. Jak oni dają radę. Kim będziemy jeśli jakimś cudem doczekamy upragnionego odpoczynku, pozbawionymi człowieczeństwa, wyciśniętymi do ostatka wrakami. Ten post dedykuję również Panu Prezydentowi RP, przewodniczącemu Pis oraz Panom związkowcom póki mam jeszcze siłę upominać się o swoje prawa człowieka do odpoczynku.

  • Generator 2019-10-21 17:57:17

    Faktycznie pracownicy maja dwa rodzaje urlopow : urlop normalnu i L4

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA