PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu

Hamankiewicz, Naczelna Izba Lekarska: Dla bezpieczeństwa wszystkich czas pracy lekarzy trzeba prawnie ograniczyć. Jak u kierowców i pilotów

Na początku tygodnia w Białogardzie zmarła w trakcie czwartej doby dyżuru 44-letnia anestezjolog. Przyczynę śmierci wyjaśnia prokuratura, ale powodem mogło być przepracowanie. O tym, ile pracują lekarze w Polsce, jak niewielu mamy anestezjologów i jak uniknąć podobnych przypadków w przyszłości, rozmawiamy z Maciejem Hamankiewiczem, prezesem Naczelnej Izby Lekarskiej.

Hamankiewicz, Naczelna Izba Lekarska: Dla bezpieczeństwa wszystkich czas pracy lekarzy trzeba prawnie ograniczyć. Jak u kierowców i pilotów
- Wedle danych Centralnego Rejestru Lekarzy, prowadzonego przez Naczelną Izbę Lekarską, jedynie 6647 anestezjologów wykonuje w Polsce ten zawód - mówi Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej. (fot. PTWP)
REKLAMA

Lekarze często pracują na kontraktach - to powoduje, że nie są związani z pracodawcą umową o pracę, a tym samym nie obowiązuje ich czas pracy, określony w Kodeksie Pracy. Zdarza się, że lekarz ma etat, ale dyżury bierze już jako osoba prowadząca działalność. Wszystko to sprawia, że czas pracy lekarzy znacznie się wydłuża. Czy można nad tym jakoś zapanować? Czy istnieją rozwiązania prawne w tym zakresie?

Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej: - Obecnie nie ma regulacji, które określałyby maksymalną długość czasu pracy lekarza zatrudnionego na umowie cywilno-prawnej. Nawet w ramach umowy o pracę normy czasu pracy lekarza mogą być dość elastyczne - prawodawstwo unijne mówi wprawdzie o 48-godzinnym tygodniu pracy, jednakże lekarz, który podpisuje klauzulę opt-out może pracować nawet 78 godzin tygodniowo. Sposób organizacji pracy zależy zatem trochę od samego lekarza, ale przede wszystkim od dyrekcji placówki, gdzie jest on zatrudniony. Przypadków, w których dobowa norma czasu pracy lekarza przekracza 7 godz. 35 min. jest więcej.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Jako przykład można podać, że czasami NFZ narzuca normy czasu pracy – tak jest w przypadku POZ, gdzie Fundusz wymaga, aby placówka była czynna od poniedziałku do piątku przez 10 godzin (od 8 do 18). Poza tym lekarz może być zatrudniony na dwóch etatach: może pracować 7 godz. 35 min. w jednym szpitalu, a w drugim przez kolejne 7 godz. i 35 min. W związku z powyższym pozostaje nam apelować – do wszystkich lekarzy i dyrektorów placówek – o racjonalne podejmowanie decyzji i odpowiedzialność.

Jakie są normy, jeśli chodzi o czas pracy lekarzy anestezjologów - czy jest to wciąż 7 godz. 35 min. na dobę i przeciętnie 37 godz. 55 min. w ciągu tygodnia w przyjętym okresie rozliczeniowym według przepisów, które weszły w życie w 2008 r.?

- Normy, o których pani mówi, dotyczą tylko lekarzy anestezjologów zatrudnionych na umowę o pracę. Takie osoby mają normy czasu pracy wyznaczone przepisami ustawy o działalności leczniczej oraz korzystają z ochrony Kodeksu Pracy. Inaczej było w przypadku zmarłej anestezjolog, którą dyrekcja placówki zatrudniała na kontrakcie.

Więcej o sprawie śmierci 44-letniej anestezjolog z Białogardu, która zmarła w trakcie czwartej doby dyżuru, prawdopodobnie z przepracowania, czytajcie tutaj.

Wiele godzin spędzanych w pracy przez lekarzy to nie tylko zagrożenie dla ich zdrowia, ale również dla zdrowia pacjentów, którymi się opiekują. Kto powinien za to odpowiadać? Placówka medyczna - w razie przykrych zdarzeń - może umywać ręce mówiąc: "to nie był nasz pracownik". Czy ta odpowiedzialność leży jednak po stronie pracodawcy czy w sumieniu lekarza?

- Każdy lekarz – zgodnie z etosem naszego zawodu – powinien chronić z należytą troską i staraniem zdrowie oraz życie pacjenta. Chroniczne przemęczenie, które z całą pewnością pojawia się w kolejnej dobie nieprzerwanej pracy, powoduje z kolei, że lekarzowi łatwiej popełnić błąd i przez to narazić na szwank dobro pacjenta. W obliczu takiej tragedii nie przekonują do końca argumenty o swobodzie podejmowania decyzji co do wymiaru czasu pracy przez przedstawicieli zawodów medycznych zatrudnionych w formie kontraktu. Rolą odpowiedzialnego zarządcy jest organizowanie i nadzorowanie pracy szpitalnego zespołu tak, aby wszystkim – lekarzom i pacjentom – zapewnić godne, odpowiednie oraz bezpieczne warunki pracy i leczenia. Należy również dodać, że zakres prawnej odpowiedzialności lekarza i dyrektora placówki zależy od treści zawartej pomiędzy nimi umowy.

Dlaczego lekarze decydują się brać na siebie tak wiele dyżurów - czy powodem jest faktycznie brak kadry czy może jednak pęd za zwiększeniem zarobków?

- Po pierwsze lekarzy w Polsce jest zdecydowanie za mało. Pokazują to m.in. kolejne raporty OECD. Wedle danych Centralnego Rejestru Lekarzy, prowadzonego przez Naczelną Izbę Lekarską, jedynie 6647 anestezjologów wykonuje w Polsce ten zawód. To zbyt mała liczba, żeby zapewnić całodobową obsadę zabezpieczającą sprawne funkcjonowanie wszystkich szpitali w Polsce. Koniecznością wymuszoną realiami stało się to, że lekarze decydują się na pracę w kilku miejscach. W przeciwnym wypadku pacjentów po prostu nie miałby kto leczyć, kolejki dodatkowo wydłużałyby się z powodu braków kadrowych.

Po drugie lekarze często zarabiają za mało. Zbyt niskie wynagrodzenia za normatywny czas pracy w ramach umowy o pracę (tj. 7 godz. 35 min. dziennie) skłania lekarzy do poszukiwania dodatkowego źródła dochodów. Samorząd lekarski wielokrotnie apelował o godne wynagrodzenia lekarzy zatrudnionych na umowę o pracę. Ustalenie pensji minimalnej na odpowiednim poziomie w ramach umowy o pracę wyeliminowałoby przynajmniej przyczynę finansową podejmowania przez lekarzy dodatkowych dyżurów.

Według danych zebranych z okręgowych izb lekarskich zarobki kształtują się
następująco:

Jakie są możliwe wyjścia z tej patowej sytuacji?

- Należałoby dążyć do stopniowego wprowadzania rozwiązań prawnych regulujących czas pracy wszystkich lekarzy, niezależnie od ich formy zatrudnienia. Wydaje się, że byłoby to rozwiązanie optymalne dla bezpieczeństwa i pacjentów, i lekarzy. Podobne przepisy obowiązują m.in. kierowców, pilotów – słowem, wszystkich tych, którzy odpowiadają za zdrowie i życie innych osób. Niewystarczająca liczba lekarzy sprawia, że nie da się tego wprowadzić w trybie szybkiej nowelizacji przepisów - nie można bowiem z dnia na dzień pozbawić pacjentów opieki lekarskiej.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Hamankiewicz, Naczelna Izba Lekarska: Dla bezpieczeństwa wszystkich czas pracy lekarzy trzeba prawnie ograniczyć. Jak u kierowców i pilotów

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.