PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

Fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni: nie mówicie nam, że możemy sobie dorobić

Młodzi ludzie kształcący się na kierunku fizjoterapii, analityki medycznej czy ratownictwa medycznego przyznają, że nie wyobrażają sobie harówki kosztem własnego zdrowia i prywatnego życia. Rezygnują z wejścia do zawodu, z pracy w publicznych placówkach.

Fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni: nie mówicie nam, że możemy sobie dorobić
W opinii ekspertów, mając przed sobą takie perspektywy, młodzi ludzie nawet nie wejdą do zawodu. Fot. shutterstock
REKLAMA

Dr Tomasz Dybek, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii, wskazuje, że przekaz od decydentów i dyrektorów szpitali dla 20 tys. fizjoterapeutów pracujących w publicznej ochronie zdrowia to: tu macie najniższą pensję, ale możecie sobie dorobić.

- Najniższe pensje fizjoterapeutów to 1600-1700 zł. Kto się dzisiaj za taką sumę utrzyma? Fizjoterapeuta musi dorabiać, żeby godnie żyć. Robi to z przymusu, nie z pazerności, jak twierdzą niektórzy. A gdzie czas na wypoczynek, dla rodziny, dzieci? Trzy czwarte grupy fizjoterapeutów to kobiety, które wracają do domu późnym wieczorem po kolejnej pracy - podkreśla.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

W jego opinii to działania mające wprowadzić całą fizjoterapię na rynek prywatny. - Z pracy fizjoterapeuty korzystają wszystkie grupy wiekowe - od noworodków po seniorów. Działania decydentów prowadzą do tego, żeby te świadczenia trafiły w ręce prywatne. Wtedy pacjenci będą płacić za nie z własnej kieszeni, a jak nie będą mieć pieniędzy - trudno, ale państwo już nie będzie wydawać na ich rehabilitację - wskazuje dr Dybek.

Matylda Kłudkowska, wiceprezes Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych, wskazuje, że utrzymanie się z jednego etatu diagnosty laboratoryjnego - szczególnie w dużym mieście, gdzie koszty życia są wyższe - wymaga poszukiwania dodatkowego źródła dochodu.

- Sytuacja jest uzależniona od wielkości ośrodka. W małych miastach jest znacznie mniej możliwości znalezienia dodatkowej pracy w branży, w dużych - prywatny sektor często korzysta z pracy diagnostów laboratoryjnych, którzy na co dzień pracują w szpitalach. Podejmujemy też dodatkową pracę na uczelniach, bierzemy udział w projektach badawczych - wylicza Matylda Kłudkowska. 

W opinii ekspertów, mając przed sobą takie perspektywy, młodzi ludzie nawet nie wejdą do zawodu.

Czytaj więcej tutaj

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni: nie mówicie nam, że możemy sobie dorobić

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA