PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu

Rekruterzy zirytowani. Nowe żądanie kandydatów do pracy rozgrzało emocje

Pomysł płacenia za udział w rekrutacjach pojawia się coraz częściej i wychodzi ze strony kandydatów. Rekruterzy i pracodawcy są zdecydowanie na "nie". Oprócz dodatkowego zarobku dla rekrutowanego, nie widzą w tym rozwiązaniu żadnych korzyści.

Rekruterzy zirytowani. Nowe żądanie kandydatów do pracy rozgrzało emocje
Rekruterzy są zgodni - płacenie kandydatom za udział w procesie rekrutacyjnym to zły pomysł (Fot. Shutterstock)
REKLAMA
  • Rekruterzy są zgodni - płacenie kandydatom za udział w procesie rekrutacyjnym to zły pomysł.
  • Małgorzata Krupnik z LHH tłumaczy, że gdyby firmy miały płacić za rozmowę rekrutacyjną, to byłoby to tak, jakby sklep płacił potencjalnemu klientowi za to, że on chce wejść do niego i pooglądać asortyment z opcją, że może coś kupi.
  • Anna Tienianiec z Manpower zauważa z kolei, że płacenie kandydatom za udział w rekrutacji może spowodować spływ olbrzymiej ilości CV i znacznie utrudnić etap selekcji, a pracodawcy mogą bardziej wstrzemięźliwie podchodzić do spotkań rekrutacyjnych.

„Uważam, że rozmowy rekrutacyjne powinny być płatne” - to zdanie opublikowane na LinkedIn wywołało gorącą dyskusję. Specjalista z branży IT postanowił policzyć, ilu rekruterów przed napisaniem wiadomości zapoznało się z jego profilem. Okazało się, że zrobiło to niecałe 10 proc. - tylko tyle osób wysłało dopasowaną propozycję współpracy.

Czytaj też: Polscy pracownicy nie proszą o podwyżki. Wybierają inną, bardziej opłacalną opcję

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

- Jeżeli poświęcałbym godzinę dziennie, żeby rozmawiać z każdą osobą, która wysyła propozycję współpracy, miesięcznie poświęcałbym na to ~21h, to jest ~2,5 roboczodnia, którego nikt mi nie odda. I to nie dlatego, że ja do kogoś piszę i koniecznie chcę zmienić pracę, to dlatego, że ktoś do mnie pisze i opowiada mi, jak to niesamowicie będzie mi w nowym projekcie, jaki to on nie jest super i jaki ja nie jestem super, żeby ostatecznie tak naprawdę być przemielonym przez proces rekrutacyjny. Dlatego właśnie uważam, że rozmowy rekrutacyjne powinny być płatne - czytamy we wpisie na LinkedIn.

 

Rozmowa rekrutacyjna to inwestycja obu stron

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (122)

Do artykułu: Rekruterzy zirytowani. Nowe żądanie kandydatów do pracy rozgrzało emocje

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • ERYK 2022-09-02 15:59:02

    "..jakby sklep płacił potencjalnemu klientowi za to, że on chce wejść do niego i pooglądać asortyment z opcją, że może coś kupi." to się chyba nazywa marketing :d

  • Piotr 2022-09-01 10:01:10

    Problem do rozwiązania w 3 minuty. Jeśli szukasz pracy i wysyłasz CV to nikt za rekrutację nie powinien płacić. Jeśli to HH zawraca gitarę i zaprasza na rozmowę to oczywiście wstępne etapy rozmów również nie powinny być płatne, ale już zadania rekrutacyjne powinny być płatne.

    • Ola 2022-09-03 20:40:00

      No niee, przeczytałam artykuł i od razu nasuneło mi się to samo rozwiazanie :-)

  • Doris 2022-08-31 23:57:37

    Ale bullshit. Cała dyskusja wykwitła na jednym komentarzu dotyczącym patorekrutacji. To, co się dzieje na LinkedIn to faktycznie jest farsa - rekruterzy wyszukują kandydatów na podstawie szerokich tagów i spamują skrzynki swoich "potencjalnych kandydatów" nie zwracając zupełnie uwagi na ich profile - ważne, że się w tag wpisał. I o tym był ten post, o niekompetencji rekruterów, a nie o relacji pracodawca-rekrutowany. Cmooon...

  • Kalamo 2022-08-31 20:42:56

    "Małgorzata Krupnik z LHH tłumaczy, że gdyby firmy miały płacić za rozmowę rekrutacyjną, to byłoby to tak, jakby sklep płacił potencjalnemu klientowi za to, że on chce wejść do niego i pooglądać asortyment z opcją, że może coś kupi" No nie zgodzę się. Jako programista który uczestniczyl w kilkudziesięciu procesach, mogę powiedzieć że podejście pracodawców i hr jest żałosne. Nie zliczę braków odpowiedzi. Ale to pół biedy. Najgorsze były te firmy, dla których robiłem zadania rekrutacyjne (po rozmowie wstępnej, rozmowie na kamerce, potem rozmowie w firmie gdzie przez godzinę odpowiadam na 90% tych samy h pytań, aha i potem rozmowa techniczna) które zajmowały czasem nawet do 5 pełnych dni po ok. 8h - bo wiadomo nie chce się oddać gniota. A potem cisza. Zero odpowiedzi. Nic. Na pytanie co z procesem - brak odpowiedzi. Uważam że już za etap wykonywania pracy zwany zadaniem rekrutacyjnym powinniśmy otrzymywać wynagrodzenie (albo MINIMUM konkretny wypunktowany FEEDBACK, co jest nie tak), gdyż mam wrażenie że zostałem wręcz wydymany za przeproszeniem i prawdopodobnie mój kod został wykorzystany. Pozdrowienia tutaj dla Game Desire, One More Game.

  • Tomek 2022-08-31 19:04:35

    A ja jestem już emerytem ale brałem udział w kilkunastu rozmowach rekrutacyjnych i powiem tak. Stworzony został mit, że działy HR to geniusze. A to tacy sami zjadacze chleba jak ci, których mają zatrudnić. Mało tego. Ci rekruterzy są wychowani na podstawówkowych elementarzach rekrutacyjnych i nie mają pojęcia o życiu i pracy jako takiej. Często było mi ich żal i współczułem szefom firm, że takim żałosnym osobom przekazali odpowiedzialność za znalezienie dla siebie wspomożenia w firmie.

REKLAMA
  • PARTNER SERWISU partner portalu

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA