PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu

Okiem rekrutera: List motywacyjny to marketing. Kandydaci o tym zapominają

HR-owcy zgodnie twierdzą, że list motywacyjny jest wizytówką kandydata i może o nim wiele powiedzieć. Dlaczego zatem rekrutowani nie chcą go pisać, a rekruterzy są zmęczeni jego czytaniem?

Okiem rekrutera: List motywacyjny to marketing. Kandydaci o tym zapominają
Mimo malejącej popularności, dla wielu rekruterów listy motywacyjne wciąż stanowią istotny element wstępnej selekcji kandydatów (Fot. Pixabay)
REKLAMA

Do niedawna list motywacyjny był jednym z obowiązkowych dokumentów podczas rekrutacji. Na jego podstawie rekruterzy dokonywali wstępnej selekcji nadesłanych aplikacji, decydując, który z kandydatów zostanie zaproszony na rozmowę rekrutacyjną. Dzięki jego zawartości mogli wywnioskować powody, dla których kandydat jest zainteresowany pracą w danej firmie, a także czy spełnia wymogi związane z obowiązkami na danym stanowisku.

Czytaj też: Jak napisać dobry list motywacyjny? 10 rzeczy, które musisz wiedzieć

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

– List motywacyjny zawsze był traktowany jako integralna część odpowiedzi na ogłoszenie o pracę – mówi Anna Czyż, business manager Hays Poland. – Umożliwiał kandydatowi przedstawienie, w jaki sposób posiadane przez niego kompetencje oraz doświadczenie mogą przełożyć się na sukces w nowym miejscu pracy. To cenna forma komunikacji, za pomocą której kandydat mógł przekonać pracodawcę do kontaktu – dodaje.

Obecnie coraz mniej pracodawców wymaga listu motywacyjnego w rekrutacji. – W ciągu ostatniego miesiąca na jednym z portali rekrutacyjnych spośród 350 stanowisk administracyjnych tylko w przypadku 50 ofert wymagany był list motywacyjny – mówi w rozmowie z Newseria.pl Agata Naklicka, team leader temporary recruitment w Grafton Recruitment Polska.

Mimo malejącej popularności, dla wielu rekruterów listy motywacyjne wciąż stanowią istotny element wstępnej selekcji kandydatów. Dlaczego zatem pracownicy niechętnie je piszą?

Zaprzepaszczone szanse na pracę

Wielu kandydatów nie przepada za tą formą komunikacji, niejednokrotnie z niej rezygnując. Rekrutowani są przekonani, że HR-owcy nie czytają listów motywacyjnych. To błędne myślenie. Jeśli w ogłoszeniu pojawia się ów wymóg, HR-owiec sięga po nadesłane dokumenty. Bardzo często czyta tylko wybrane listy – te, które dołączone są do najciekawszych CV. Na skrzynkę mailową rekrutera trafia 100 czy 200 aplikacji, dlatego nie jest on w stanie przeczytać wszystkich – wówczas potrzebna jest selekcja.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Okiem rekrutera: List motywacyjny to marketing. Kandydaci o tym zapominają

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.